To jest stara zgrana płyta, gramy słabo bo szrot. G... prawda. Gramy słabo bo kapitan potrafi iść do mediów i powiedzieć że w jednym meczu to możemy się postarać, ale jak mamy się w dwóch postarać to już za wiele. Dlatego puchary są niepotrzebne. Jakie oni muszą mieć spaprane mózgi. Pół europy graco 3 dni przez cały rok, a ten melepeta po miesiącu płacze. To jest powód dlaczego gramy słabo. Bo się niektóre grajki do tego przyzwyczaiły. Uryga w Katowicach zajebał cały sezon swoim debilnym zagraniem, a dla pismaków dalej robi za autorytet. Będzie sobie mecze wybierał. Trzeba takich leszczy wykopać i od razu gra się poprawi.
FraMat napisał(a):

|
Dlatego powodem do nikłego optymizmu wobec tego, co Wisła prezentuje dziś na boisku jest dla mnie warsztat Moskala - i co najważniejsze: to, że nie będzie w zespole świętych krów i nikt (nawet właściciel) nie będzie Moskalowi sypał piachu w tryby.
|
E tam, Królewski o niczym innym nie myśli tylko, żeby trenerowi własnej drużyny sypać piach w tryby.

Bo chemii nie ma
