Arkadiusz.Czerepach napisał(a):

ojkofobia
|
Nie tylko.
U nas jest szacunek do "legend" ale nie wszystkich. Moskal od lat był traktowany jako zapchajdziura, bo Wiśle chciał pomagać z sentymentu. Durny przydomek "remis" wymyśliła banda kretynów kiedy miał w składzie 13 ludzi do grania, a mimo to byliśmy w środku tabeli. Po Maskancie też było źle bo ze Standardem odpadliśmy po dwóch remisach, a w lidze było chyba 7 miejsce. Przyszedł Probierz i skończyliśmy chyba na 12. Moskal w Wiśle zawsze miał pod górkę bo jest szczery, pracowity i ambitny. Takich u nas nie lubią. U nas najbardziej szanowana "legenda" to taka która jak coś spieprzysz to poklepie po plecach i powie, że nic się nie stało.