Jaroo1 napisał(a):

|
Brawo markus za kłamstwa i przemilczenie odpowiedzi na to
|
Twoje insynuacje można tylko ignorować lub się z nich śmiać.
Próby wmawiania, że Raton bronił dlatego, bo ktoś chciał mu załatwić nowy kontrakt, a nie dlatego, że Wisła nie miała nikogo lepszego do wystawienia w jego miejsce, są tak żałosne jak cały twój wielomiesięczny hejt. Ale nie jesteś pierwszy, przedtem wymyślił to sobie już Koaliczek
Ścigacie się teraz na najbardziej spektakularne rojenia i teorie spiskowe?

Kiedy zaczniesz głosić, że Jerzy Urban to człowiek honoru i polski patriota, a Jaruzelski bohater narodu?
Chiczkan pozwolenie na pracę dostał dopiero w drugiej połowie kwietnia. Jak zatem mógł grać wcześniej zamiast Ratona?
Mógł tylko w wyobraźni prymitywnego hejterka.
I dlaczego zaraz po powrocie z Białorusi miałby wskakiwać z marszu do składu po kilku tygodniach nieobecności w drużynie i na treningach, a nie dopiero na mecz z Podbeskidziem? Skoro przez długi czas go w Polsce nie było, bo załatwiał te formalności na Białorusi?
Trenerzy nie mieli prawa uznać, że potrzebuje po powrocie więcej jednostek treningowych zanim wejdzie do pierwszej jedenastki, bo takie podejście byłoby "okradaniem Wisły" i bo hejterek Jaroo wymyślił sobie wraz z S1meonikiem, że nikt od Ratona nie może zagrać gorzej?
Nie sądziłem, że ten hejterek aż tak bardzo lubi się kompromitować.
Prawie całą jesień Raton wygrywał również rywalizację o miejsce w bramce z Brodą (poza końcówką rundy), który zdaniem trenerów był bramkarzem słabszym i który w dodatku łapał kontuzję za kontuzją. Trenerem wówczas był Sobolewski, a nie Rude. On też "legalnie okradał" Wisłę? Co wspólnego z tym rzekomym okradaniem miał wtedy Rude?
Jak kontuzjowany i słabszy Broda miał regularnie grać zamiast Ratona zarówno jesienią jak i wiosną?
Nawet zakładając, że Broda zaczął się w pewnym momencie rozwijać, przy jego kontuzji Rude miał wpuścić do pierwszego składu młodego Szewczyka, który nawet w rezerwach robił nieprawdopodobne babole, by na forum jeden z drugim oszołomem nie próbowali potem bezczelnie zakłamywać rzeczywistości, że gra Ratona była wyprowadzaniem pieniędzy z klubu, a nie jedynym możliwym posunięciem?

