|
Tu kluczowe było zahamowanie procesu odbudowy Wisły, tej radości, chęci na zmiany, największego w historii zrywu, który dał Wiśle kilkanaście milionów i czas, ale to wszystko zostało w sposób świadomy zmarnowane.
Jak się szybko okazało, najważniejszym celem Świętego była konserwacja i zabezpieczenie układów ze środowiskami kibicowskimi, a w zamian mógł obsadzić najważniejsze stanowiska w klubie swoją rodziną i przyjaciółmi.
To tłumaczy brak reakcji na układ truskolaski, proces spadkowy i trzeci sezon w pierwszej lidze.
Zaskroniec był w niego wpatrzony jak w święty obrazek, od początku opowiadał różne bajeczki o inwestorach, o rozwoju, itp., które z rzeczywistością nie miały nic wspólnego.
Stosowanie korporacyjnej nowomowy, która po kolejnej kompromitacji polega na słynnym wyciąganiu wniosków i na bezrefleksyjnym powtarzaniu pustych hasełek w których przoduje Zaskroniec na nikim nie powinna robić pozytywnych myśli, ale jest jak jest - Padalec otoczył się w mediach społecznościowych swoim kościółkiem i cały czas Jarek jest wielbiony.
Szczytem błazenady było zatrudnienie trenera? z Kostaryki przez układy koleżeńskie z wielokrotnie skompromitowanym Kikuśkiem i wmawianie, że to Al wybrała.
Kikuś wyznał w wywiadzie, że to on nominował swojego kolegę na trenera Wisły.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 10.08.2024 o godz. 14:21.
|