Patryko napisał(a):

Akurat za pierwszą bramkę bym jakoś szczególnie Carbo nie winił, dostał przebitkę z bliska, szansę na reakcję właściwie zerowe, piłka odbiła się nieszczęśliwe, sytuacja jakich pełno w meczach.
Pytanie czemu Gogół do spółki z Mikulcem po prostu nie wybili tej piłki? Czemu Uryga jak zwykle tylko się patrzył na wskazania radaru, podczas gdy rywal oddaje strzał na bramkę właściwie bez jego reakcji? Obejrzyjcie sobie jeszcze raz tą akcję, Carbo nie jest bez winy, ale to, co odjebało trio Gogół+Mikulec, a w szczególności kapitan Uryga, to się w pale nie mieści.
|
Uryga krył na radar, jak zwykle, ale największy błąd jest Mikulca i Gogóła. Carbo skiksował, ale nie wyprowadził na pozycję sam na sam z bramkarzem. Był tam jeszcze Alan, stał, jak zwykle.
Określiłbym to jako pracę zbiorową.