wolfy napisał(a):

Kiedy Colley był cienki to był, zawalil nam sporo meczy w pierwszym sezonie pierwszej ligi. Tyle, że chociaż nie był klocem.
Colley poprawił decyzje i przestał masowo popelniać błędy. Biedrzycki i Uryga szybsi i zwrotniejsi nie będą. Ot, zasadnicza różnica.
Tak to jest jak się kupuje patrząc w pierwszej kolejności na paszport.
Ale akurat Ty nie powinieneś narzekać, "struktura narodowościowa" składu została naprawiona. Słabych Hiszpanów zastąpili o wiele gorsi Polacy. I do tego trzeba było za nich zapłacić!
|
Ktoś zarzucił że kibice chcieli obecnie odsunąć Colleya i postawić na jakiś Polaków, co jest bzdura.
Jedyne stopera którego kibice chcieli zdjąć z boiska to el.kapitano. i to nie od wczoraj ale od początku tego roku.
A cytat ma jedynie służyć temu jak szybko potrafi się optyka zmienić i to we wszystkich kierunkach. Sukiennicki w 3 tygodnie z objawienia jest drewniakiem. Baena w 2 tygodnie od szrotu daje super asystę. Zaraz Kiss strzeli bramkę na wagę wygranej z Ruchem i będzie super transferem (notabene dobrze że Moskal dał mu drugą szansę). Już wiadomo że Duarte to szrot bo z marszu nie wskoczył w buty Goku. I tak co chwile.
Dajmy im wszystkim czas. Pomijam jedynie jednostki które od dłuższego czasu pokazują że nic nie rokują w żadnym ustawieniu, z żadnym trenerem (np Sapała, Uryga, Młyński)