s1mone napisał(a):

Nie wiem czego ludzie oczekują.... Spartak to niezła drużyna, Słowacy nie raz potrafili wyrzucić z pucharów drużyny z ESA grające w pucharach, a co dopiero nas - 1 ligowca. Zagraliśmy jak na 1 ligowca przystało i tyle. Jeszcze jeden meczyk i będzie można skupić się na lidze.
Ludzie powinni się cieszyć, że pierwszą połowę wygraliśmy i długimi fragmentami graliśmy jak równy z równym z 3 drużyną ligi słowackiej.
Dziwią mnie te przehypowane oczekiwania naprawdę.
Niektórzy to reagują jak byśmy dalej byli Wisłą Cupiała, a nie odchudzoną budżetowo i bardziej polską wersją drużyny, która w zeszłym roku zajęła 10 miejsce w 1 lidze.....
|
Chyba mylisz pojęcia.
Nikt tu nie ma żadnych wygórowanych oczekiwań.
Po prostu ludzie są wkuurwieni bo kolejny raz nasza obrona podarowała przeciwnikowi bramki (tym razem trzy). Nawet Moskal o tym powiedział na konferencji:
Podarowaliśmy bramki, których nie można tracić w taki sposób
Dla mnie wystarczy, żebyśmy nie podawali przeciwnikowi pomocnej dłoni (albo kilku dłoni tak jak wczoraj) i będzie ok. Trnava powinna nas pokonać sportowo tymczasem oni dostosowali się do poziomu 1 ligowca i do przerwy było 0-1. Spokojnie można było to kontynuować, bo po przerwie dalej nie grali niczego wybitnego ale my woleliśmy być miłosierni i ofiarować kilka goli.
Zmontowaliśmy ekipę totalnych pojebów piłkarskich w obronie i teraz widzimy tego efekty.