Biegański był nam w obecnej sytuacji potrzebny jak psu piąta noga, więc w pierwszej kolejności to na pewno pozbyliśmy się zbędnego kontraktu i to jest ewidentny pozytyw.
To czy mu zapłaciliśmy za rozwiązanie kontraktu to tylko Twoja spekulacja, a już rojenia, że Widzew, lub ktokolwiek inny mógłby zapłacić za niego aktualnie jakieś pieniądze to skwituję tylko uśmiechem.
Ps. możesz podać przykład jakiejś MAŁEJ kompromitacji?
