|
Ale mnie to nie obchodzi czy jest słaby czy dobry... Chodzi o jego podejście, o to , że pieprzy bzdury, nie ma cech przywódczych, o to, że jest melepeta i kłócił się z Sobczakiem...
Sobczak też był słaby, a walczył jak lew nadrabiający tym brak talentu. Co robi Uryga? Żali sie w prasie, że ktoś niby mówi o Lidze Europy, że to był priorytet.
Niech idzie uryna do sądu... ale najpierw niech odda pieniądze za olewanie obowiązków w robocie.
Uryga miał szanse odkupić swoje kompleksy z Płocka - konkretnie: mecze życia przeciwko nam. Nie zrobił tego. Skompromitował się jeszcze bardziej niż za czasów defensywnego pomocnika 10 lat temu. Skompromitował się nie tylko grą, ale przede wszystkim postawą kapitana i wieloma wypowiedziami.
emjot...
ty gościu nie rozluźniaj mnie zabawą w adwokata... Przypomnę po raz kolejny, gdyż chyba zapomniałeś: wielokrotne przekręcanie nazwisk piłkarzy jakie tutaj notorycznie padały nie przeszkadza ci? Dla przykładu podam tylko Boguckiego czy "Penisa Moltenisa"... gdzie wtedy byłeś jak inni tak pisali? To tylko dwa przykłady.
Ostatnio edytowane przez LucjuszWielki : 06.08.2024 o godz. 18:18.
|