|
Odebranie Urydze opaski i wysłanie go na trybuny to byłby jakiś tam pierwszy krok ku normalności w tej drużynie. Jest tak naprawdę tylko jeden kandydat na kapitana z krwi i kości i każdy wie kto to jest, ale każdy trener widać boi się Urygi, żeby to zrobić.
VIVA LA WISŁA
Nie ma pomyślnych wiatrów dla płynących bez celu
|