Ale chociaż obydwaj są słabi to Mikulec ma szanse stać się lepszym, właśnie dlatego, że się stara. W przeciwieństwie do Jarocha. Nasze podstawowe problemy wynikają właśnie z tego, że niewielu się stara i każdy starający się jest na wagę złota, bo ligę wygrywa się bardziej chęciami niż umiejętnościami.