Znów trzeba poodkłamywać też trochę bezmyślną propagandę Koaliczka, przepraszam za tą dygresję w tym miejscu:
Przykładowy skład mistrzowskiej Jagielloni:
Abramowicz, Sacek, Dieguez, Haliti, Moutinho, Marczuk, Kubicki, Romanczuk, Hansen, Imaz, Pululu.
Skład mistrzowskiego Rakowa:
V. Kovacević - A. Kovacević, Arsenić, Rundić, Papanikolaou, Berggren, Tudor, Sorescu, Cebula, Kochergin, Piasecki.
Skład z sezonu mistrzowskiego Lecha Poznań:
Van den Hart - Pereira, Satka, Milić, Rebocho- Karlstrom, Kvekveskiri - Skóraś, Amaral, Kamiński - Ishak.
Wszędzie pełno obcokrajowców, Polaków mniejszość. Widać to czarno na białym. To nie jest przypadek.
Królami strzelców Ekstraklasy od sześciu lat zostają wyłącznie obcokrajowcy i o zgrozo dla Koaliczka, często Hiszpanie, ci rzekomi sutenerzy i alfonsi z ich niższych lig.

No jakże to możliwe?
Przecież, cytuję, "mistrz powinien być mistrzem. jak Legia z czasów LM z Janasem, jak Widzew Smudy + Wisła z czasów pierwszych lat Cupiała, bo to były prawdziwe drużyny!"
Tyle, że Koaliczek pisze o czasach, których już od dawna nie ma, niemal o prehistorii, sięgając aż do lat 90-tych ubiegłego wieku, na dodatek próbując zaklinać rzeczywistość i dzisiaj chce stosować te same rozwiązania, które były stosowane wtedy, mimo iż świat się bardzo zmienił
Jak typowy komunista lub Tusk myślący, że za pstryknięciem palców cofnie Polskę i Polaków znów do 2015 r.
Dziś już nikt nie buduje porządnej i stabilnej drużyny na puchary w oparciu o polskich pierwszoligowców, w ogóle o Polaków. Wszystkie kluby od dawna sięgają w tym celu obficie po obcokrajowców. Te, które tego nie robiły jak niegdyś GKS Katowice, przeważnie kończyły kompromitacjami z jakąś Cementarnicą Skopie czy jak Wisła Płock z łotewskim Ventspils.
W końcu zrozumiał to nawet Cupiał, wygłaszając swe słynne zdanie, które chyba już kiedyś przytoczył Drozd:
"Polacy to nieudacznicy. Tyle razy nie potrafili awansować do Ligi Mistrzów" - co w "Śnie o potędze", kronice Wisły czasów Tele-Foniki opisał Mateusz Miga.
Kiedy nazwiecie go za to ojkofobem? Hmm?
Kłóć się dalej nawet z samym Cupiałem, idąc w zaparte w swej nienawiści do obcokrajowców i Hiszpanów (do których zalicza się i Rodado) jak towarzysz Urban. Wypieraj, że świat się zmienił i to co działało jeszcze w latach 90-tych, dziś już z różnych powodów nie ma prawa tak samo zadziałać. To jest przezabawne.
Generalnie wszystkie wizje Koaliczka są kłamstwem i propagandą taką samą jak robienie z Jaruzelskiego bohatera narodowego, z Urbana patrioty i człowieka honoru, a z Obajtka szarej eminencji, która zakulisowo wpływała na Wisłę i zarządzała nią.
A mówienie, że Raton musiał bronić, bo ktoś chciał wydoić kasę, a nie dlatego, że Broda był słabiutki i w dodatku przeważnie kontuzjowany, a Cziczkan długo nie miał pozwolenia na pracę, jest takim samym rojeniem, jak głoszenie, że kibice Wisły jadą na finał PP obalać rząd Tuska, czy że powstanie Solidarności było efektem spisku Watykanu.
To ten sam poziom bredni i nawiedzenia tej "Babci Kasi".
Podobnie jak rojenia, że Apoel powinien wtedy wygrać z Wisłą nawet i 7-1, mimo iż przegrał pierwszy mecz całkowicie zasłużenie 1-0, a mógł przegrać i wyżej. Na Cyprze awans też wyszarpał dopiero w ostatniej chwili. Dlatego te Twoje propagandowe bajeczki nie przejdą.
Lepiej więc sztachnij się Koaliczku nową porcją grzybków, których i tak nadużywasz i nie zaśmiecaj kolejnego już tematu swoimi halucynacjami.