Wyświetl pojedynczy post
doktor granat
Senior Member
 
Od: 12.2018

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#95440
Stary 03.08.2024, 12:12
Witalis napisał(a):Wyświetl post
Sezon dopiero się zaczął, a porażka z Rapidem jest zaskoczeniem chyba tylko dla tych, którzy przez ostatnich 10 lat znajdowali się w śpiączce. Niemniej po powiewie entuzjazmu okazuje się, że przy kadrze liczącej prawie 40 zawodników trener dalej nie ma kim grać, co widzimy my i co widzi on sam (woła o wzmocnienia).


Rodzi się więc pytanie: czy ktoś trenera słucha? Czy istnieje kontakt na linii prezes-p.o. dyrektora sportowego-trener? Mam obawy, że nie. Obym się mylił.



Czy transfery Mikulca, Biedrzyckiego i Zwolińskiego zostały dobrze przemyślane?
Zwoliński, jak pisaliście, to duże nazwisko, ale czy pasuje do tego, co chce grać Moskal? Czy pasuje do Rodado? Czy pasuje nam charakterologicznie? Teraz pojawiają się posty, że niekoniecznie.
O Biedrzyckim nie wiedziałem nic - jak się okazuje jest obrońcą całkiem innym do tego, co chce grać Moskal.
O Mikulcu chyba nikt nic nie wie, poza tym, że nie poradził sobie z Rapidem. Ale to było chyba oczywiste.



Zobaczymy, co z naszymi skrzydłowymi.



Kiakos wydaje się ogarniać na 1. ligę.



Skoro mamy pieniądze (przedłużyliśmy Rodado), być może nie należało puszczać Goku do Wieczystej. Goku wystawiać razem z Rodado, a drugiego napastnika wstawiać za Rodado. Przynajmniej na początku.


Zakładając, że nie wymienimy teraz 3/4 składu, może trener Moskal powinien odpuścić i przemyśleć taktykę i zestawić grę od tyłu tak, żeby wydobyć atuty Biedrzyckiego i Urygi, nie ich wady. Przy okazji układając grę napastników, bo nawet ja dostrzegam, że coś jest nie tak.
Jeśli wydawałoby się poważny i niezależny finansowo Moskal daje się stawiać w sytuacji, że mówi a, a robią mu be to Jego problem. Mnie się wydaje, że może chodzi tu o to, że za Biedrzyckiego terma chciała np. 300 tys., a Chrobry za Zarównego 700 no i ktoś stwierdził, że kupimy tańszego i Moskal mógł dostać B albo nikogo.
Z kolei Zwolińskiemu płacimy duży kontrakt, ale póki co nie zapłaciliśmy nic rakowowi za transfer więc niejako jesteśmy finansowo do przodu. Tylko piłkarz jak dotąd kompletnie niczego nie pokazał.
Ponadto wydaje mi się, że to pieniądze za Goku są jakąś extra kasą (tzn. niespodziewaną nadwyżką), którą sobie teraz rozwalamy.
Jak naprawdę wyglądają finanse w klubie? Czy nas na to stać czy jak zwykle próbujemy żyć ponad stan i za jakiś czas pojawi się prośba do socios o pomoc albo jeszcze gorsza sytuacja? Tego nie wie prawie nikt.
Odpowiedz cytując