KOALIK napisał(a):

|
Kompromitacja to była w Nikozji, a wczoraj po prostu stan faktyczny.
|
W Nikozji to tamta Wisła była o kilka minut od Ligi Mistrzów, a nie jak dzisiaj zaliczyła kompromitujący wynik i pogrom.
Ówczesna Wisła zbudowana przez Holendrów pewnie zdobyła Mistrzostwo Polski z wyraźną przewagą nad Śląskiem, a także przy udziale Lameya i Jalliensa zaliczyła fantastyczny sezon w europejskich pucharach, zakończony wyjściem z grupy LE, którego obecna drużyna niestety nie powtórzy, bo nie ma adekwatnej jakości. Jest to oczywiste dla niemal każdego, kto nie stara się wielbić i naśladować "Goebbelsa stanu wojennego" Jerzego Urbana.
Ale to nie temat na odkłamywanie propagandy i historycznych manipulacji Koaliczka, tradycyjnie żyjącego w świecie urojeń i próbującego robić z kibiców idiotów, tym razem dodatkowo również usiłującego skleić w innym miejscu PiS z rządami WSH czy tria
Dziś Moskal podobnie jak każdy z nas zapewne dałby wszystko aby mieć w kadrze takiego Lameya i Jallensa zamiast Jarocha i Łasickiego. Do Meliksona, Juniora Diaza, Nuneza, Bitona, Genkowa już nie będę wracał.
To był zupełnie inny poziom Wisły na każdej płaszczyźnie. Dziś możemy tylko za nim tęsknić.
Na obecnym musimy w Pruszkowie za wszelką cenę zmienić obecne ustawienie i sposób gry w tyłach, bo kontry Znicza podobnie jak w poprzednim sezonie mogą robić spustoszenie szczególnie, gdy Uryga będzie musiał szybko ruszyć cztery litery. Niestety przez nowe fatalne koncepcje Królewskiego Moskal ma bardzo ograniczone pole manewru na kilku pozycjach. Drużynie coraz bardziej brakuje jakości w defensywie. Zobaczymy jak sobie poradzi z tą trudną sytuacją.