s1mone napisał(a):

Markusik : zobaczymy cwaniaczku jak Wisła będzie punktowała w najbliższym sezonie z Polakami w składzie i Moskalem za sterami w porównaniu z fachmanem Rude. Mi się nie chce z tym twoim pierdzieleniem nawet dyskutować, bo wymieniasz gości, którzy grali w Legii czy w Wiśle w ESA i porównujesz ich do naszych obecnych stoperów. W dodatku wybrałeś kolejny raz bardzo przeciętnych piłkarzy. Jedynie Astiz zrobił tu jakąkolwiek karierę. Zarówno Velez jak i Gonzalez to były meteory. Velez coś tam sobą reprezentował. Zagrał solidną rundę, a Gonzaleza to głównie zapamiętałem z elektrycznych obcinek. On w sezonie, w którym u nas grał nie zawsze był pierwszym wyborem trenerów.
|
Te "meteory" plus Astiz to byli hiszpańscy obrońcy z niższych lig, którzy dowodzą fałsz Twoich twierdzeń jakoby Hiszpanie trafiający do Polski nie potrafili bronić, czy nie nadawali się do fizycznej gry. Każdy z nich to piłkarz dużo lepszy niż taki Uryga, Biedrzycki czy Łasicki. A Twoja teza idzie się paść. Tyle w temacie.
Czy Wisła Moskala będzie punktowała w lidze lepiej niż Wisła Rude? Oby. Nadal jej najważniejszymi piłkarzami są Hiszpanie Rodado i Carbo, do których powinien dołączyć Alfaro. Dołączają też na skrzydła kolejni obcokrajowcy. Żaden z krajowych zawodników na razie nie wygryzł ze składu Baeny, na którego Moskal też stawia. Więc to lepsze punktowanie, jeśli nastąpi nadal będzie odbywało się przede wszystkim w oparciu i o Hiszpanów będących tu liderami zespołu, czy Ci się to podoba czy nie.
Problemem tej drużyny jest defensywa (ilu Hiszpanów tam dzisiaj gra?), a nie ci Hiszpanie, dzięki grze których w głównym stopniu odnieśliśmy w poprzednim sezonie największy sukces od 12 lat w postaci Pucharu Polski, dodatkowych sporych pieniędzy i możliwości gry w europejskich pucharach. W tym okresie czasu zespoły Wisły oparte na Polakach czy Czechach i Słowakach mogły jedynie o tym pomarzyć.
Kto dziś się najbardziej kompromituje? Ci Hiszpanie czy Zwoliński i tradycyjnie Uryga z Sapałą? Przedłużenie kontraktu z Twoim Brodą, Talarem czy Łasickim też było idiotyzmem. Przestawianie wajchy na jeszcze większą ilość takich zawodników nigdy nie kończyło się w Wiśle dobrze.
Natomiast Moskal na razie popełnia sporo błędów w ustawieniu zespołu, którym kompletnie nie trafił zarówno z Polonią jak i Rapidem (choć Austriacy bez względu na to, co by zrobił i tak roznieśliby Wisłę z tymi zawodnikami w tyłach, których obecnie mamy). Zobaczymy czy na kolejne mecze będzie potrafił wyciągnąć wnioski.