Wyświetl pojedynczy post
emjot
Senior Member
 
Od: 11.2002

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#343
Stary 30.07.2024, 14:09
Markus napisał(a):Wyświetl post
Nazywanie Carlitosa, Rodado, Carbo, Imaza, Lioncha, itd. "kukułczymi jajami" mówiąc bardzo łagodnie jest nieporozumieniem.

Mówienie, że nie można zarabiać na ich odsprzedaży więcej niż na upartym szkoleniu takiego Krzyżanowskiego czy innego Buksy, który bez mrugnięcia okiem będzie uciekać z klubu przy pierwszej okazji, jest kolejnym nonsensem. Szczególnie w warunkach naszego systemu szkolenia młodych i jakże prężnej akademii.

Którego z polskich zawodników wyszkolonych w Wiśle odsprzedaliśmy w ostatnich latach za równie duże pieniądze jak Carlitosa? Uważasz, że teraz nie możemy (gdyby Królewskich chciał), odsprzedać również za relatywnie duże pieniądze Rodado czy Carbo?

Nie zmienia tego, że większość Hiszpanów odeszła z Wisły po wygaśnięciu kontraktów.

Nawiasem mówiąc dziwne, że pisząc o odsprzedażach obcokrajowców z Wisły pominąłeś np. odsprzedaż El-Mahdioui’ego i Yeboaha, a dodałeś Kostala, ale przyzwyczaiłem się już do Twojej tendencyjnej wybiórczości, więc nie jestem zaskoczony.

Zatem teza, że można na takich piłkarzach zarobić nie poleciała "mordą na pysk", poleciało tam jedynie Twoje twierdzenie jakoby większy pożytek finansowy i sportowy w ostatnich latach dało Wiśle stawianie na takich Krzyżanowskich.

A w Wiśle najbardziej przepłaconymi piłkarzami są i byli obecnie Uryga, Sapała, Fazlagić, Młyński, a nie nasi najlepsi Hiszpanie. O czym ma świadczyć argument, że u siebie zarabialiby mniej niż u nas? W żaden sposób nie wpływa to na ich przydatność w naszych warunkach. Szrot siedzący na ławce w hiszpańskiej pipidówce może być gwiazdą w Polsce w pełni zasługującą na wyższe zarobki niż otrzymywał w Hiszpanii. Jak choćby Rodado.

Nie odpowiedziałeś na moje wcześniejsze pytanie, więc je powtórzę: co jest lepsze i bardziej opłacalne dla klubu: sprowadzanie Hiszpanów takich jak Rodado, Carbo, Alfaro, Villar czy wcześniej Carlitos, Mula, Igbekeme, Lionch, Gonzalez, Velez, Cuesta połączone z nieuniknionymi pomyłkami w postaci Eneco czy Benito, czy ściąganie i kontraktowanie wagonów takich zawodników jak Uryga, Fazlagic, Sapała, Młyński. Łasicki. Biegański, Jaroch, Żyro, Biedrzycki, połączone z nieuniknionymi dodatkami czy pomyłkami w postaci Wachowiaka, Niewiadomskiego, Szywacza, Szota, Talara, Sobola, Brody i jeszcze wielu, wielu innych?

Tego typu jest bowiem wybór w sytuacji, gdy nie mamy ani rozwiniętego porządnego szkolenia w klubie, ani pieniędzy na zakupy takie jak za Cupiała. Ewentualnie trzecia droga w postaci robiących za dział skautingu fantazji właściciela o sztucznej inteligencji i próbach kontraktowania zawodników, przy których zapali ona zielone światło (jeśli to wszystko nie jest tak naprawdę tylko bzdurą Królewskiego).

Więc co jest bardziej opłacalne? Przepłacanie za Biedrzyckich, Urygi, Sapały i Młyńskich połączone z gromadzeniem szrotu takiego jak Biegański, Niewiadomski, Talar, Broda (dalej już nie będę wymieniał) i liczeniem, że ktoś kiedyś skusił się na takiego Krzyżanowskiego, czy celowanie w sprowadzanie takich zawodników jak Carlitos, Carbo, Rodado,Mula, Alfaro połączone z trafianiem czasem również na takiego Benito lub Eneko?
naucz się czytać ze zrozumieniem to może za x lat popiszemy na razie nieodwołanie nie zamierzam strzępić klawiatury

a Villar, Eneko Benito Perez to ogóry takie jak Łasicki i reszta której mi się nie chce wymieniać
Jurowicz-Talik-Lechowicz-Szumilas-Kaczor-J.Krupa-Brzycki-Legutko-J.Wapiennik-W. Stopa-Michel-Sawicki-S.Wójcik-Świder-Snopkowski-Adamek
Odpowiedz cytując