Markus napisał(a):

Emjocie, hipokrytami to nazywaj sobie tych, którzy zrównywali poziom profesjonalizmu i piłkarskiej wartości takiego Rodado, Carbo, Alfaro, Villara czy wcześniej Carlitosa, Muli, Igbekeme, Lioncha, Gonzaleza, Veleza itd. (znów Ci się o nich jakoś "zapomniało"? Bardzo wymowne ), wmawiając, że problemem jest ilość Hiszpanów w składzie, czy że nie ma różnicy w mentalu między nimi, a krajowymi zawodnikami, zaś większa ilość Polaków da lepsze wyniki i grę. 
Nikt nie jest aż tak głupi, by nie robić tego świadomie (no może poza paroma nadwornymi hejterkami i teraz "tęczowym" Jagulikiem)
Okazało się, że to nie Hiszpanie czy obcokrajowcy są największym problemem Wisły. Kolejny raz. A doświadczony polski trener zaczyna ligową rundę jeszcze gorzej niż niedoświadczony hiszpański.
Bawią mnie te Twoje próby związane z Villarem. Do jego zaangażowania wielu odnosiło się wielokrotnie. Wyraża się ono najlepiej tymi statystykami: 9 bramek, 9 asyst, wiele udanych zagrań, bardzo dobra runda wiosenna 2023 roku. Porównasz sam jak wyglądają te liczby w stosunku do Młyńskiego, Starzyńskiego,Talara, Żyry, Szywacza czy większości innych polskich pierwszoligowców czy zrobić to za Ciebie? 
Ile razy będziesz robił z niego słabego zawodnika, bo słabo wypadł, gdy z konieczności musiał grać na prawej obronie? Jeśli byłby tak słaby jak piszesz, nie robiłby teraz małej furory w Jagiellonii. Dobrze Ci radzę, skoryguj swoje opinie i poglądy zanim ośmieszysz się bardziej.
A Eneko czy Benito to transferowe pomyłki nieuniknione, bo żaden klub nie ma tylko udanych transferów. W żaden sposób nie podważają wartości wymienionych wcześniej innych Hiszpanów z tamtejszych niższych lig.
Mam dla Ciebie proste pytanie i oczekuję konkretnej odpowiedzi, co jest lepsze i bardziej opłacalne dla klubu: sprowadzanie Hiszpanów takich jak grupa wymienionych przeze mnie powyżej (napiszę ją znowu, byś kolejny raz nie pominął tych nazwisk: Rodado, Carbo, Alfaro, Villara czy wcześniej Carlitosa, Muli, Igbekeme, Lioncha, Gonzaleza, Veleza, połączona z nieuniknionymi pomyłkami w postaci Eneco czy Benito, czy ściąganie i kontraktowanie wagonów takich zawodników jak Uryga, Fazlagic, Sapała, Młyński. Łasicki. Biegański, Jaroch, Żyro, Biedrzycki połączone z nieuniknionymi dodatkami czy pomyłkami w postaci Wachowiaka, Niewiadomskiego, Szywacza, Szota, Talara, Sobola, Brody i jeszcze wielu, wielu innych? 
Na czym realnie możemy więcej zarobić:na odsprzedaży takich piłkarzy jak Rodado, Carbo, Carlitos, Imaz, itd. czy szkoleniu Krzyżanowskiego i liczeniu na pojawienie się frajera, który wykupi go za godziwe pieniądze i to na tyle szybko, iż nie zdąży swoimi błędami przegrać drużynie kolejnego sezonu?
Przekalkuluj sobie to.
|
realnie możemy zarobić na szkoleniu i sprzedawaniu
a skoro tego nie robimy bo nie potrafimy i nie chcemy bo lepiej siedzieć w kieszeni takich Kiko czy innego Guli, którzy podrzucają nam kukułcze jaja
to jesteśmy odsysani z resztek kasy (jak dramatycznie wygląda stan finansów po "rządach" Króla wiedzą chyba wszyscy) przez przepłaconych Hiszpanów (ale uwaga nie tylko: Skvarka, Fazlagić, Kliment i inni z zaciągu Gulowego), którzy u siebie nie zarobiliby nawet 1/5 tego co zarabiają tu
a co do sprzedaży
chciałbym zobaczyć tego frajera który kupi 33 letniego weterana czyli Alfaro
poza tym z całego zaciągu hiszpańskiego sprzedaliśmy:
Carlitosa za paczkę gruszek do elki
Imaza i Kostala (uwaga NIE HISZPAN) do Jagi
Llonch, Cuesta, Mula, Velez, Gonzalez, Igbekeme, Perez
WSZYSCY odeszli za frii
więc teza którą głosisz jak to zajebiscie można zarobić na III ligowych Hiszpanach z Lugo, Tarragony i innych Burgos
właśnie padła mordą na pysk
cbdu
ps. dziś z III ligi wycofała się Garbarnia. I niech to będzie memento dla takich rządów jakie uprawia ten od ai