KOALIK napisał(a):

|
Jakby Biedrzycki był ponad trzydziestoletnim Hiszpanem, to byłaby radość po jego wczorajszym występie.
|
Oczywiście, że by tak było. Wystarczy przytoczyć Markusika z przerwy, który przejechał się po wszystkich Polakach. Musiał też biedak skomentować występ Baeny dlatego wykonał tradycyjny dla siebie fikołek, żeby jakkolwiek wybielić Hiszpana:
Na raz beznadziejny poziom naszej gry. Kilku zawodników zagrało żenująco słabo w pierwszej połowie: Kutwa, Młyński, Sapała. Dzisiaj niestety fatalnie na tą chwilę wygląda również Jaroch i Baena (choć on przynajmniej biega i stara się walczyć), Sukiennicki też na razie jest cieniem siebie z poprzednich meczów.

FraMat napisał(a):

Czyli podobnie jak niegdyś Brożek?
Oby strzelił tyle goli co Pawetł niegdyś, a będę szczęśliwy.
W tej sytucji sam na sam, dostał piłkę na ciało" a nie przed sobą, więc normalne, że mógł tylko modlić się, żeby w ogóle tę piłkę uderzyć.
Pewnie będąc w lepszej formie coś by z tego zrobił, a tak się nie udało.
|
Aż tak daleko by nie szedł. Brożek to owszem w pewnym momencie marnował na potęga ale potem zdecydowanie się poprawił. Ciężko też znaleźć aspekt, w którym Zwoliński byłby na poziomie Brożka (może gra głową - jedyne co mi przychodzi na myśl).
Zobaczymy co będzie dalej. Moim zdaniem realnie ma szansę dobić do tych min. 10 goli o ile będzie regularnie grał.