Mixu napisał(a):

|
Przecież Biedrzycki do czasu złapania kartki zagrał dobre spotkanie. Tak w ogóle uwielbiam określanie piłkarzy jaki jest, czy się nadaje, po rozegranym pierwszym meczu w nowej drużynie.
|
"Dobre" w sensie do czasu czerwonej kartki nic nie spieprzył przeciwko galacticos z Polonii, aż a w końcu spieprzył.
Ja nie oceniam Biedrzyckiego po pierwszym spotkaniu, już dawno temu pisałem, że to gówniany obrońca. Inna sprawa, że kolejny trenerski geniusz każe nieruchliwemu klockowi grać wysoko w obronie. Polonia doskonale wiedziała, co robi, a w 55 minucie prawie to wykorzystała. Kolejne wywalone do sracza tysiące złotych. Swoją drogą, ktoś wie, ile ten łamaga kosztował?
ŚO + ŚP potrzebni na wczoraj!