Mixu napisał(a):

|
Przecież Biedrzycki do czasu złapania kartki zagrał dobre spotkanie. Tak w ogóle uwielbiam określanie piłkarzy jaki jest, czy się nadaje, po rozegranym pierwszym meczu w nowej drużynie.
|
Jakby nie patrzeć to ta czerwona kartka to kryminał w wykonaniu Biedrzyckiego.
Chłop powinien zrobić jedną z dwóch rzeczy: albo trzymać zawodnika Polonii na spalonym albo być bliżej niego aby uniemożliwić mu swobodny start do tej piłki. Nie zrobił ani tego ani tego. W 100% zgadzam się z opinią Węgrzyna, że to był błąd w ustawieniu.
Ewentualnie, kiedy już mleko się wylało powinien faulować chłopa 40 metrów od bramki i złapać żółtko.