wolfy napisał(a):

Pewnie się pomyliłem w kwestii kartek.
Jak pisali że Biedrzycki to taki sam kloc jak Uryga to miałem nadzieję że to przesada. Jednak zobaczyć to uwierzyć. Jeszcze za niego zapłaciliśmy 
Z pozytywów - remis mimo gry w osłabieniu. Jakiś postęp jest.
|
Nie. To nie była ani trochę przesada. Nie mam pojęcia, kto wpadł na pomysł, żeby
zapłacić za tego klocka, ale to ewidentnie pokłosie (może i słusznej) narracji o zbyt dużej ilości obcokrajowców w Wiśle. No to wyjęliśmy polskiego kopacza z drużyny, która uplasowała się na 14. miejscu, mającej piątą najgorszą defensywę w całej lidze. Brawo.
I nie trzeba być jasnowidzem, żeby wiedzieć, jakie będziemy regularnie tracić bramki - długa piłka za plecy wysoko ustawionego kloca - Urygę/Biedrzyckiego, jeden chvj.