Markus napisał(a):

|
Natomiast sytuacja z 82 minuty okrutnie spartaczona przez Zwolińskiego pokazała, dlaczego Papszun postanowił odstrzelić go z Rakowa. To jednak dobry trener jest, który wie, co robi i umie ocenić, co rzeczywiście na dany moment sobą prezentuje zawodnik i jakie ma perspektywy, a my oczywiście ochoczo wyszliśmy raz wtóry w scenariusz Sapały 2.0. Oby Zwolak w kolejnych meczach się ogarnął, a ten scenariusz nie zrealizował.
|
Gwoli ścisłości, to Papszun wcześniej odstrzelił sam siebie z Rakowa niż Zwoliński tam zadebiutował.
A, chyba że masz na myśli teraz, to fakt, nawet na oczy go nie widział i pogonił.