Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3
Stary 28.07.2024, 13:14
Witalis napisał(a):Wyświetl post
Nie, nie jest to wtręt bez sensu.


Fra Mat odnosił się do przedstawionych statystyk Carbo i to komentował, a nie do strategii budowy drużyny.

Do tego co pokazują i co z tego wynika nijak się mają indywidualne statystyki Baeny, Rodado czy kogokolwiek innego.

Jeśli twierdzisz, że dziś w Wiśle Hiszpanie nie są najlepsi, to kto jest lepszy niż Carbo czy Rodado? Który polski zawodnik na przestrzeni ostatnich ponad dwóch lat był lepszy niż nasi najlepsi Hiszpanie grający wówczas w Wiśle? Hm?

A skoro w ten żałosny sposób próbujesz przenosić dyskusję na płaszczyznę filozofii budowy drużyny, słabsza gra Rodado na nie swojej nominalnej pozycji czy nieskuteczność Baeny w żaden sposób nie podważa zasadności stawiania na Hiszpanów zarówno w Wiśle jak i innych polskich klubach (szczególnie takich jak Carbo, Rodado, Alfaro, Villar, Carlitos, Imaz, Gonzalez, Lionch, Velez itd), ani tego, że w większości (bo oczywiście nie wszyscy) są oni lepiej wyszkoleni, bardziej profesjonalni i więcej dają na swoich nominalnych pozycjach niż na przykład taki Młyński, Sapała, czy powiedzmy 90% innych pierwszoligowców.

Kurz napisał(a):
Problemem nie była kwestia Hiszpanów samych w sobie , ale konstrukcji drużyny. Byliśmy zespołem bardzo jednostronnym. Do składu trafiło za dużo ludzi w stylu Goku, a za mało takich jak Carbo.
Tu zgadzam się z Kurzem, że trzeba bardziej dbać o charakterystykę i styl tych poszczególnych zawodników, ściągając mniej takich jak Goku, a więcej o takim profilu gry jak Carbo. Bardzo sensowne pogrubione zdanie.
Ostatnio edytowane przez Markus : 28.07.2024 o godz. 14:35.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując