Witalis napisał(a):

|
Nie, nie jest to wtręt bez sensu.
|
Fra Mat odnosił się do przedstawionych statystyk Carbo i to komentował, a nie do strategii budowy drużyny.
Do tego co pokazują i co z tego wynika nijak się mają indywidualne statystyki Baeny, Rodado czy kogokolwiek innego.
Jeśli twierdzisz, że dziś w Wiśle Hiszpanie nie są najlepsi, to kto jest lepszy niż Carbo czy Rodado? Który polski zawodnik na przestrzeni ostatnich ponad dwóch lat był lepszy niż nasi najlepsi Hiszpanie grający wówczas w Wiśle? Hm?
A skoro w ten żałosny sposób próbujesz przenosić dyskusję na płaszczyznę filozofii budowy drużyny, słabsza gra Rodado na nie swojej nominalnej pozycji czy nieskuteczność Baeny w żaden sposób nie podważa zasadności stawiania na Hiszpanów zarówno w Wiśle jak i innych polskich klubach (szczególnie takich jak Carbo, Rodado, Alfaro, Villar, Carlitos, Imaz, Gonzalez, Lionch, Velez itd), ani tego, że w większości (bo oczywiście nie wszyscy) są oni lepiej wyszkoleni, bardziej profesjonalni i więcej dają na swoich nominalnych pozycjach niż na przykład taki Młyński, Sapała, czy powiedzmy 90% innych pierwszoligowców.
Kurz napisał(a):
|
Problemem nie była kwestia Hiszpanów samych w sobie , ale konstrukcji drużyny. Byliśmy zespołem bardzo jednostronnym. Do składu trafiło za dużo ludzi w stylu Goku, a za mało takich jak Carbo.
|
Tu zgadzam się z Kurzem, że trzeba bardziej dbać o charakterystykę i styl tych poszczególnych zawodników, ściągając mniej takich jak Goku, a więcej o takim profilu gry jak Carbo. Bardzo sensowne pogrubione zdanie.