Witalis napisał(a):

Nie, nie jest to wtręt bez sensu. Dotyczy graczy, którym w meczu z Rapidem poszło słabiej i toczącej się tu dyskusji nad twoimi twierdzeniami, że Hiszpanie są najlepsi i powinniśmy budować drużynę złożoną z Hiszpanów.
Jeśli dowodem na twoje twierdzenie jest to, że w meczu z Rapidem dobrze poszło Carbo, to przeciwdowodem jest to, że źle poszło Rodado.
Przy czym nikt nie neguje tego, że Carbo jest naszym najlepszym zawodnikiem ze środka, a Rodado najlepszym zawodnikiem w ogóle.
PS Nie wiem, kim jest Maciej Skucha, ale przywoływanie go tu trzeci raz w tonie jakby był autorytetem jest przezabawne.
|
Hiszpanie byli najlepszą opcją w sytuacji, gdy dyrektorem sportowym był Kiko. Z prozaicznej przyczyny. Miał jakiekolwiek pojęcie o tym właśnie rynku i tylko tym. Reszta była konsekwencją tego faktu i stylu gry, jaki chcieliśmy uprawiać. Potrzebowaliśmy zawodników relatywnie tanich, dobrze wyszkolonych technicznie, którzy potrafią to, co w Polsce jest towarem deficytowym. Problemem nie była kwestia Hiszpanów samych w sobie, ale konstrukcji drużyny. Byliśmy zespołem bardzo jednostronnym. Do składu trafiło za dużo ludzi w stylu Goku, a za mało takich jak Carbo.