Markus napisał(a):

Tak, niektórych na pewno, w przeciwieństwie na przykład do takiego Młyńskiego Szywacza, Sapały, Talara. I bardzo dobrze.
Sukiennicki w najlepszym przypadku jest wyjątkiem i anomalią na tle większości polskich pierwszoligowców, nie regułą.
A to w Izraelu w niższych ligach jest tyle samo wartościowych i równie dobrze wyszkolonych zawodników co w niższych ligach hiszpańskich? Próbując stawiać takie prześmiewcze alegorie porównując rzeczy nieporównywalne jedynie ośmieszasz własny tok myślenia i znów pokazujesz jak mało rozumiesz z tego, co piszę. 
Nawiasem mówiąc, nawet tu się pomyliłeś, bo grał u nas jeszcze Turgeman i Dor Hugi, który akurat okazał się rozczarowaniem. Pominąłeś też takich grających w Polsce Izraelitów jak Mosze Ochajon, Awiram Baruchjan, Liran Kohen,Li'ad Elmalich,Oded Gawisz, Tamir Kahlon itd. Ale to tylko drobna dygresja, by się znów nie rozpisywać 
I znów bezczelnie zakłamujesz rzeczywistość Emjocie: Velezovi i Gonzalezowi towarzyszyli bowiem też tacy zawodnicy jak Carlitos, Imaz, Lionch, w Wiśle z Hiszpanów sprawdzili się też Rodado, Fernandez, Mula, Igbekeme (przyszedł stamtąd), Carbo, Villar, Alfaro, Tachi też mógłby gdyby Sobolewski nie wymyślał mu nowej pozycji. Nie zmieścili Ci się?
12-13 dobrych zawodników stanowiących wzmocnienie dla drużyny to nie dwóch, chyba, że chcesz dalej przekłamywać i manipulować. 
I moim zdaniem stokroć bardziej opłacalne jest kontraktowanie tej 12-13 nawet z dodatkiem nieuniknionych pomyłek typu Benito, niż kontraktowanie kilku Polaków takich jak Uryga, Sapała, Żyro, Młyński, Łasicki z dodatkiem takiego "wagonu szrotu" jak Wachowiak, Niewiadomski, Szot, Szywacz ,Talar, Broda, Biegański itd. W tej grupie taki rodzynek jak Sukiennicki trafia się niestety bardzo rzadko, o wiele rzadziej niż sensowny Hiszpan z niższych lig. Dlatego należy takich rodzynków i diamencików szukać, nie zarzucając jednak dalszego kontraktowania Hiszpanów, jeśli pojawi się okazja.
Bo futbol się ciągle zmienia i ewoluuje i bo bardzo znamienne, że na przestrzeni ostatnich 8 lat w Ekstraklasie nie było ani jednego polskiego króla strzelców, co powinno inteligentnych ludzi również skłaniać do jakichś wniosków i analizy, jak to się dzieje, że skuteczniejsi od nich potrafią być Hiszpanie wyciągani nieraz z ichniejszej pipidówki jak Carlitos.
Kolejne zaśmiecanie tematu przez wysrywy Fra Mata, który nie mając żadnych argumentów próbuję ataków ad personam. Jak nie umiesz wykazać fałszu w moich słowach, zamknij gębę i nie zaśmiecaj tematu swoimi durnymi przemyśleniami, takimi jak wtedy gdy sugerowałeś, że Rude nie słucha Jopa na podstawie jednego ujęcia kamery czy że w Rumunii ktoś pisał o "grubszym Sobczaku". To forum nie potrzebuje takich Twoich idiotycznych wtrętów.
|
Tak tak a 7 lat temu królem strzelców był Robak ale oczywiście już musisz podkolorować.