horalek napisał(a):

E no, Tachi taki zły nie był. To był całkiem niezły, mobilny obrońca - może ciut mu wzrostu brakowało.
Według mnie, jest mocno niedoceniany u nas, a stoi 2 klasy wyżej od takiego Urygi, tylko się nie pokazał bo treneiro na siłę wystawiał go na defensywnym pomocniku.
Zresztą teraz grał od deski do deski w Mirandes, i jedyne do czego można się przyczepić to do ilości kartek.
|
trudno go inaczej oceniać skoro "trener" wystawiał go tam gdzie go wystawiał
jako def pom był szrotem i ... tyle