|
Nikt go nie wystawi w żadnym serie A. Wystąpi w rezerwach albo w jakimś nic nie znaczącym meczu pucharowym krajowym, jeśli i tylko jeśli poradzi sobie na treningach.
Moim zdaniem ta przygoda nie jest niekorzystna dla zawodnika. W najgorszym razie zobaczy, jak wygląda prawdziwa piłka i co musi robić, żeby po powrocie do Wisły zostać solidnym zawodnikiem na poziom I ligi, może nawet ekstraklasy.
Nie powinno się go obrażać, a chłopak coś w sobie może mieć, ale wymaga jeszcze dużo pracy.
Co za tym idzie dla Wisły ten biznes jest słaby: wypożyczenie za darmo, a transfer bardzo niepewny (zwłaszcza, że wg Karcza wynegocjowano wysoką sumę transferu). To są po prostu długie testy za darmo. Jeśli zawodnik okaże się perełką, to go kupią. Jak będzie średni albo słaby, odeślą do domu.
|