azor napisał(a):

Kwestia prawodawstwa już jest określona: są przepisy organizacji, której jesteśmy częścią, których trzeba przestrzegać. Konsekwencją ich nieprzestrzegania są kary, które w tym przypadku omijają winowajców. Tych charakternych winowajców. Z Wisłą na dobre i na złe. Może więc warto byłoby być odpowiedzialnym i wziąć na klatę karę?
Wybacz, ale bredzisz. Poza samymi zainteresowanymi, reszta stadionu zapełnia się nie po to, żeby oglądać racowiska, tylko żeby obejrzeć mecz, drzeć ryja. Bardzo chętnie zobaczyłbym jakiegoś excela, który jasno mówi o wpływie na zwiększenie frekwencji ze względu na użycie rac. W jaki sposób wytłumaczysz w takim razie znienawidzonych przez kumatych kibiców sukcesu i pikników? Czy wpływ na większa frekwencję ma ciekawy przeciwnik, istotny mecz, efektowna wygrana w poprzednim meczu, czy nawet debiut nowego zawodnika - czy też paru chłopaków w skarpetkach odpalających fajerwerki?
Jeżeli właściciel w naszej sytuacji finansowej to popiera, to jest po prostu nierozgarnięty, bądź po raz kolejny działa populistycznie. Nie ma wymiernych korzyści ekonomicznych z odpalania rac. Kropka. Klub, a w zasadzie kluby, bo taka sytuacja ma miejsce w całej Polsce niestety trzęsie portkami przed środowiskiem ultrasów. Dlaczego? Bo nikt z nimi jeszcze nigdy nie wygrał, z różnych względów. Klub nie powinien brać udziału w karach, a małpki z karabinami powinny wyjść mentalnie z osiedla i zrozumieć, że robią fantastyczną robotę na wiele innych sposobów.
Widzę że kolega sztywniutki Moze podzielisz się alternatywną metodą na kontrolowanie ruchu drogowego niż nakazy, zakazy i przepisy?
|
Umiejetnosc czytania ze zrizumieniem tekstu kiedys byla normalnoscia i podstawa , , dzis juz luksusem nie koniecznie dla wszystkich