|
Szkoda jednak gadać, bo nie dogadamy się, to są za duże różnice kulturowe. Watts z kumplami mają swoje rytuały i kiedy 22 facetów w krótkich gaciach biega za piłką po trawie oni muszą rozpalić kolorowe ogniska i wokół tańczyć i śpiewać.
Watts, przekażcie z kumplami Wiśle darowiznę w wysokości kary + podatek od darowizn i nie ma tematu. To jedyne honorowe i pokojowe rozwiązanie.
No chyba, że siłą chcecie narzucić swoje dzikie zwyczaje społeczeństwu.
PS Bronisław Malinowski dowodził, że nawet w społecznościach dzikich obowiązuje prawo, po prostu przybiera inną formę.
|