Arked napisał(a):

|
Być możę ale nawet obserwowanie i oglądanie zawodnika na wszelkie możliwe sposoby nie daje żadnej gwarancji, że piłkarz się sprawdzi. Im niższy poziom sportowy i finansowy tym większa jest loteria. Transferem Fazlagića próbowano chyba powtórzyć sukcesy z Brlekiem czy Savicevićem, ale znacząco przeszacowano szanse powodzenia.
|
W transferze Fazlagicia nigdy nie było problemem to, że się nie sprawdził. Ani to, że w zawodowej piłce te 500.000 euro to dużo czy mało.
Jedynym problemem było to, że absolutnie nie byliśmy w sytuacji finansowej, która uzasadniałaby takie wydatek na
jakiegokolwiek piłkarza.
A pod tym transferem podpisali się nie tylko ludzie odpowiedzialni za sferę sportową, ale przede wszystkim także ludzie odpowiedzialni za finanse, którzy w takim momencie powinni powiedzieć "stop, nie stać nas na takie ryzyko!"...
Inna sprawa, że nie mam pojęcia jak zawodnik, o którym klub publicznie pisze takie rzeczy jak Wisła do FIFA (nawet uwzględniając to, że coś musiała napisać, żeby udawać, że wchodzi w spór merytoryczny przed sądem z powodów formalnych) miałby teraz mieć w ogóle szanse odpalić w naszym klubie.