Miałem już nie komentować głupot niektórych użytkowników, którzy brak argumentów tradycyjnie próbują zastępować osobistymi wycieczkami i pomawianiem, ale znów rozbawił mnie nadworny hejterek Jaroo tym razem swoją (nie)znajomością matematyki.
W Wiśle z Hiszpanów sprawdzili się Rodado, Carbo, Alfaro, Mula, Fernandez, Lionch, Carlitos, Imaz, Fran Velez, Ivan Gonzalez, Villar, nawet Junka do momentu poważnej kontuzji, o którym ciepło wypowiadał się Moskal. To 12 nazwisk - niech będzie 11 jeśli odejmiemy Junkę. W sumie dopisać można byłoby jeszcze Igbekeme jako piłkarza z hiszpańskich niższych lig. Nie sprawdzili się Benito, niech będzie że i Raton, Eneko, Goku (choć ten ostatni miał liczby sytuujące go w czołówce piłkarzy ofensywnych pierwszej ligi). Czterech. Baena może być najwyżej piątym.
Hejterkowi wyszło, że sprawdziło się 3 na 9
Cudowne samozaoranie tego prymitywa.
A w całej Polsce sprawdziło się co najmniej kilkudziesięciu Hiszpanów, jeszcze bardziej śrubując proporcje udanych transferów z Hiszpanii w stosunku do nieudanych, co już wielokrotnie pokazywałem wklejając listę ich nazwisk drażniącą tego hejterka - a ten dalej to wypiera i popisuje się teraz matematyką gorszą niż przedszkolak.
Tego się nie da nie komentować i nie śmiać do rozpuku.

Ale w końcu czego innego spodziewać się po typie, który w żadnej sprawie nie ma racji i któremu nic kompletnie się nie sprawdza czy dla którego Rodado to zwykły beznadziejny ogór, w dodatku nie umiejący grać w roli ofensywnego pomocnika.
