emjot napisał(a):

a my mamy kasę na Ekstraklasę?
przecież resztkę tej kasy Królewski, Kubuś przy pomocy Kiko rozkurzył na hiszpańskich ogórów w rodzaju Eneko, Villara, Junce, Mulę, Fernandeza i Rodado
przemyśl to sobie
rozmowa z ścianą, która uważa że hiszpańskie ogóry nas zbawią
jest bezsensowna
|
Mamy ambicje powrotu do ekstraklasy i utrzymania się w niej dłużej niż sezon, dwa.
Tak czy nie ?
Dziś kasy nie mamy, bo znaczna jej część jeszcze wcześniej została rozpuszczona na takie ogóry jak Fazlagic, Młyński, Uryga, Żyro, Ondrasek, Basha itd. - to byli ci Hiszpanie na których Królewski wydał majątek?
Niektórych do dziś z ich gigantycznymi kontraktami nie jesteśmy w stanie się pozbyć.Teraz zaś rozpieprzamy kasę na nowe kontrakty dla Brody, Talara, Łasickiego - to jest sensowniejsze, tak?

To tylko głupota Królewskiego.
Hiszpanie tacy jak Rodado, Carbo, Alfaro, Villar, a jeszcze wcześniej Fernandez, Mula, Carlitos, Imaz, Velez, Lionch, Gonzalez wielokrotnie dobrze przysłużyli się Wiśle i ratowali jej tyłek. Rodado z Carbo robią to nadal i dzięki nim dalej gramy w Europie, bo Angel znów nas "zbawił" w ostatnich dwóch meczach.
Tak czy nie?
Ja piszę o oczywistości w postaci wartości tych zawodników i ich znaczenia dla zespołu, którą próbujesz sprowadzać do wielbienia Hiszpanów.
Rozmowa z kimś, kto uważa że pierwszoligowe ogóry takie jak ci dziś nam wciskani uratują Wisłę sportowo jak i finansowo jest bezsensowna. Chcąc grać o coś więcej niż kołowrotek awans-spadek trzeba sięgnąć po wartościowych obcokrajowców. Większość Hiszpanów sprawdza się w tej roli wartościowych obcokrajowców czy Ci się to podoba czy nie. Bez nich nie byłoby Pucharu Polski i gry teraz w Europie. Ktoś kto twierdzi, że dałoby się to osiągnąć samymi Biedrzyckimi, Urygami czy Sapałami lub jakimkolwiek innym teamem złożonym z polskich pierwszoligowców jest po prostu śmieszny.
Podsumowując:
Ja twierdzę, że w Polsce większość Hiszpanów się sprawdziła, a nie mniejszość.
To fakt a nie opinia.
Ja twierdzę, że również w Wiśle większość z nich stanowiła wartość dodaną i wniosła coś dobrego do gry zespołu.
To też fakt, a nie opinia.
Ja twierdzę, że nawet dziś to Hiszpanie, a nie Polacy są u nas liderami zespołu i najważniejszymi zawodnikami drużyny.
To też nie tylko opinia.
Ja twierdzę, że większość Hiszpanów sprowadzanych do Polski - mimo iż u siebie są szrotem - i tak potrafi piłkarsko dużo więcej niż ogromna większość polskich pierwszoligowców.
Ja twierdzę, że profesjonalizmem i zaangażowaniem większość sprowadzonych do Polski Hiszpanów zdecydowanie przewyższa profesjonalizm i zaangażowanie prezentowane przez większość polskich piłkarzy, nie tylko takich Sapał.
Ja twierdzę że chcąc zrealizować cel w postaci awansu i trwałego utrzymania się w Ekstraklasie, nie można stawiać tylko na pierwszoligowych wyrobników, tylko klub potrzebuje do tego w dzisiejszych czasach również sensownych obcokrajowców. To akurat opinia.
Ja twierdzę, że sprowadzenie Hiszpanów pozwoliło w Wiśle na wywalczenie największego sukcesu od 12 lat w postaci wygrania Pucharu Polski. I to dzięki ich grze dziś gramy w Europie.
To też fakt, a nie opinia.
A teraz spójrz na listę tych faktów zanim znów zaczniesz sprowadzać moje słowa do rzekomego wielbienia Hiszpanów, a nie pisania o faktach i tym, do jakich wniosków prowadzą.

