Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#95132
Stary 20.07.2024, 14:43
emjot napisał(a):Wyświetl post
a my mamy kasę na Ekstraklasę?
przecież resztkę tej kasy Królewski, Kubuś przy pomocy Kiko rozkurzył na hiszpańskich ogórów w rodzaju Eneko, Villara, Junce, Mulę, Fernandeza i Rodado
przemyśl to sobie
rozmowa z ścianą, która uważa że hiszpańskie ogóry nas zbawią
jest bezsensowna
Mamy ambicje powrotu do ekstraklasy i utrzymania się w niej dłużej niż sezon, dwa.

Tak czy nie ?

Dziś kasy nie mamy, bo znaczna jej część jeszcze wcześniej została rozpuszczona na takie ogóry jak Fazlagic, Młyński, Uryga, Żyro, Ondrasek, Basha itd. - to byli ci Hiszpanie na których Królewski wydał majątek?

Niektórych do dziś z ich gigantycznymi kontraktami nie jesteśmy w stanie się pozbyć.Teraz zaś rozpieprzamy kasę na nowe kontrakty dla Brody, Talara, Łasickiego - to jest sensowniejsze, tak? To tylko głupota Królewskiego.

Hiszpanie tacy jak Rodado, Carbo, Alfaro, Villar, a jeszcze wcześniej Fernandez, Mula, Carlitos, Imaz, Velez, Lionch, Gonzalez wielokrotnie dobrze przysłużyli się Wiśle i ratowali jej tyłek. Rodado z Carbo robią to nadal i dzięki nim dalej gramy w Europie, bo Angel znów nas "zbawił" w ostatnich dwóch meczach.

Tak czy nie?

Ja piszę o oczywistości w postaci wartości tych zawodników i ich znaczenia dla zespołu, którą próbujesz sprowadzać do wielbienia Hiszpanów.

Rozmowa z kimś, kto uważa że pierwszoligowe ogóry takie jak ci dziś nam wciskani uratują Wisłę sportowo jak i finansowo jest bezsensowna. Chcąc grać o coś więcej niż kołowrotek awans-spadek trzeba sięgnąć po wartościowych obcokrajowców. Większość Hiszpanów sprawdza się w tej roli wartościowych obcokrajowców czy Ci się to podoba czy nie. Bez nich nie byłoby Pucharu Polski i gry teraz w Europie. Ktoś kto twierdzi, że dałoby się to osiągnąć samymi Biedrzyckimi, Urygami czy Sapałami lub jakimkolwiek innym teamem złożonym z polskich pierwszoligowców jest po prostu śmieszny.

Podsumowując:
Ja twierdzę, że w Polsce większość Hiszpanów się sprawdziła, a nie mniejszość.
To fakt a nie opinia.

Ja twierdzę, że również w Wiśle większość z nich stanowiła wartość dodaną i wniosła coś dobrego do gry zespołu.
To też fakt, a nie opinia.

Ja twierdzę, że nawet dziś to Hiszpanie, a nie Polacy są u nas liderami zespołu i najważniejszymi zawodnikami drużyny.
To też nie tylko opinia.

Ja twierdzę, że większość Hiszpanów sprowadzanych do Polski - mimo iż u siebie są szrotem - i tak potrafi piłkarsko dużo więcej niż ogromna większość polskich pierwszoligowców.

Ja twierdzę, że profesjonalizmem i zaangażowaniem większość sprowadzonych do Polski Hiszpanów zdecydowanie przewyższa profesjonalizm i zaangażowanie prezentowane przez większość polskich piłkarzy, nie tylko takich Sapał.

Ja twierdzę że chcąc zrealizować cel w postaci awansu i trwałego utrzymania się w Ekstraklasie, nie można stawiać tylko na pierwszoligowych wyrobników, tylko klub potrzebuje do tego w dzisiejszych czasach również sensownych obcokrajowców. To akurat opinia.

Ja twierdzę, że sprowadzenie Hiszpanów pozwoliło w Wiśle na wywalczenie największego sukcesu od 12 lat w postaci wygrania Pucharu Polski. I to dzięki ich grze dziś gramy w Europie.
To też fakt, a nie opinia.

A teraz spójrz na listę tych faktów zanim znów zaczniesz sprowadzać moje słowa do rzekomego wielbienia Hiszpanów, a nie pisania o faktach i tym, do jakich wniosków prowadzą.
Ostatnio edytowane przez Markus : 20.07.2024 o godz. 15:00.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując