emjot napisał(a):

no łał
Biedrzycki nie ma hiszpańskiego paszportu, więc "żadną wielką gwiazdą nie jest"
być może nie zauważyłeś, ale gnijemy w I lidze, gdzie "wielkich gwiazd" nie ma, bo mamy tu tępą rąbankę
więc potrzebujemy wyrobników, którzy nie odstawią nogi, albo głowy
ps. ja tam nie tęsknię za takim Eneko, który miał być "wielką gwiazdą" obrony, albo za Juncą czy innym Villarem
no same kurna gwiazdy.... tylko z ich "gwiazdorzenia" nic konkretnego nie wynikło. Tzn. wynikła nadal I liga.
ps. 2 W klubie nadal jest gwiazda. Z pięknym hiszpańskim paszportem. Baena się nazywa. I nic więcej nie napiszę na jego temat bo szkoda klawiatury
|
Biedrzycki żadną wielką gwiazdą nie jest nie dlatego, że nie ma hiszpańskiego paszportu, tylko dlatego, że to obiektywnie cienki obrońca, którego wyróżniają tylko statystyki zdobytych bramek napompowanych rzutami karnymi.
Nie stoi za nim ani technika, ani zwrotność, ani szybkość, ani jakakolwiek klasa na tej pozycji. Tak, może popisywać się za to zdolnością do tępej rąbanki jak dziesiątki innych pierwszoligowców właśnie dlatego grających w tej pierwszej lidze i nie potrafiących zaistnieć nigdzie wyżej - co tylko podkreśla to, że robienie z niego wartościowego obrońcy jest komedią. Oby na tą pierwszą ligę rzeczywiście teraz wystarczył i swoją obecnością w kadrze zmusił Urygę do częstszego ruszania dupska na boisku. Termaliki przed jej losem nie uratował.
Aha, i najlepszymi piłkarzami obecnej Wisły dalej póki co są Hiszpanie: Rodado i Carbo. A krytykowany przez Ciebie Villar potrafi pozytywnie zaistnieć nawet na poziomie Ekstraklasy, podobnie jak dziesiątki innych hiszpańskich zawodników.
Dopóki takich przykładów będzie znacznie więcej niż przykładów takich Baenów, czy Eneko, dopóty Twoje słowa będą w tej sprawie fałszowaniem rzeczywistości. Podobnie jak pisanie, że z ich gry nic nie wynikło. Wynikł Puchar Polski i teraz w następstwie tego przejście Kosowian. To więcej niż kiedykolwiek wynikło dla kogokolwiek np. z gry Biedrzyckiego.