Całości już dalej drążył nie będę. To rzeczywiście kompletnie nie na temat. Mamy inne zasady i tyle. Poza nami pewnie nikogo to nie interesuje. Tu pełna racja.
MaLk napisał(a):

|
Znamienne, że nawet się przy tym nie odniosłeś do tego, że pisałem tam też o tym, że do dzisiaj czekam na udowodnienie przekrętów księgowych Królewskiego w Synerise - czyli jedynego, co w tamtej wypowiedzi faktycznie dotyczyło tematu tego wątku.
|
Zauważyłem ten tekst, że wciąż czekasz. Ciekawa forma âwygrywaniaâ dyskusji w dogrywce solo. Ale jakoś nie czuję potrzeby kolejnych iteracji. Dostałeś opinię człowieka, który takich startupowych cwaniaczków od lat zjada na śniadanie. Dostałeś wskazanie co jest nie tak w tych sprawozdaniach i dlaczego. Widzisz audytora no-nameâa (już samo to jest dla osób z jakimś doświadczeniem sygnałem ostrzegawczym). I dalej twierdzisz, że czekasz. Poczekamy razem. Jest oczywiste, że albo ten interes się zwinie, albo ktoś wymusi zbadanie sprawozdań przez poważny podmiot. I wtedy dostaniemy odpowiedź. Wrócimy sobie wtedy do tego co kto pisał i podsumujemy zdolność analizy sprawozdań i wyciągania wniosków.
Wstępne wnioski moglibyśmy powyciągać już teraz. Nie o oszukiwaniu inwestorów przez abstrakcyjne koszty schowane w aktywach tylko o bieżącym wyniku, dynamice i etapie podbijania świata na którym znajduje się Synerise. Niestety na razie się nie da bo transparentny Szef od paru dni łamie prawo nie publikując sprawozdania w KRS. Jak każdy nie mający nic do ukrycia przedsiębiorca marzyciel zresztą.
Ciekawe co może być przyczyną tego łamania prawa i nielegalnych akcji zarządu Synerise? Gdybym miał strzelać to obstawiłbym, że wskażesz na legendarne trudności techniczne. Wszak jeśli mogły się pojawić przy przelewie i trwać 365 dni to i przy wrzuceniu plików przez sieć do systemu KRS mogą wystąpić.