Patryko napisał(a):

Akurat powrót Goku raczej niewiele zmieni - on całą wiosnę grał kryminał. Głowa w dół i najczęściej kiwanie się z samym sobą.
Skrzydłowi z dobrym dośrodkowaniem to trochę jak napastnicy - do I ligi przychodzą gracze z dużymi mankamentami, albo wyblakłe gwiazdy do odbudowy. Gracz na poziomie Yeboaha to byłby skarb.
|
Goku jest do odbudowania, o ile zostanie. Jego finalizacja woła o pomstę do nieba, ale myślę że choćby w takim meczu jak dzisiaj, to mielibyśmy więcej posiadania i potrafili jakkolwiek przetrzymać piłkę na połowie przeciwnika.
A taki Goku to jest jakieś 3 poziomy wyżej niż choćby Młyński