Książę Palownik napisał(a):

|
Czy Ty przypadkiem nie za bardzo wierzysz w jakieś narracje bez pokrycia? Sam jesteś Urferem czy jakimś jego prawnikiem?
|
W nic nie wierzę bo mam swoje lata i niejedną ściemę widziałem. Co więcej jestem przekonany, że pan Ufer to typowy przedstawiciel swojego środowiska czyli krętacz i ściemniacz. Pewnie nawet bardziej podejrzany niż średnia biorąc pod uwagę doniesienia o jego powiązaniach. Tyle, że to standard w tej branży i przy prawdziwych mafiozach (działacze FIFA i UEFA, ruscy oligarchowie czy arabscy szejkowie) to on wcale bardziej umoczony niż średnia nie jest. A my marzymy o szejkach jednocześnie usiłując grać dziewice niepokalane wydziwiające na kapitał niejasnego pochodzenia. Tak jakby w wielkiej piłce był jakiś inny. Już o kapitale finansującym naszego złotoustego nie wspominając.
Książę Palownik napisał(a):

|
Co niby Twoje "wyjaśnienia" zmieniają w tym całym obrazie? Jedynie tyle, że dochodzi kolejny przekręt Urfera, którego ja się nie domyśliłem.
|
Zmieniają to, że kolportowana m. in. przez Ciebie teoryjka jakoby Jarosław miał rację i nas uratował jest psu na budę. Rozsądni ludzie pamiętają jak wódz z uśmiechem zwycięzcy przekonywał wszystkich, że inwestor wiarygodny jest i sprawdzony przez „wiodącą światową instytucję zajmującą się takimi sprawami” (bo przecież szef tylko z takim pracuje, prawda?).
Ja pamiętam, że zdanie zmienił jak się okazało, że nie chcą mu zostawić tych kilku procent, żeby „czuł motywację do pracy” o czym szeroko informował w wywiadach. Jakby mu te akcje zostawili to do transakcji by doszło i byś teraz czytał o tym jak to oszczerstwa rzucane na Wisłę to spisek i przypinał ordery do piersi prezesa za ekipę zbudowaną z zawodników Ufera.