krysztal napisał(a):

Mogło być też tak....
-po ch.. żeś się wjebał do karnego...
-spier.....alaj...jakbyś w kilku meczach nie dał się wkręcić w ziemię ten jeden karny nie miałby takiego znaczenia
i zaczęła się bitka.
Ale co tam,kozioł ofiarny odpowiedzialny za brak awansu już przynajmniej jest znany.Gorzej jak na koniec sezonu to Sobczak będzie mógł chodzić z podniesioną głową
|
Wpieprzył się i zjebał w kluczowym momencie w dodatku specjalnie się tym nie przejął. Ani po nim płakać ani go żałować.