Karherop napisał(a):

|
Na razie to co by nie mówić JK dał powód żeby nawet ten aspekt sportowy podważyć. Zwoliński to upgrade i poniekąd ten sam typ napastnika, tylko 2 poziomy wyżej.
|
Transfer Zwolińskiego nie musiał się udać. Nie wszystko szło gładko AFAIK. I Zwoliński nie musi okazać się lepszy od Sobczaka.
Faktem jest że ten drugi nie mógł u nas zostać, z powodów pozasportowych - jak napisałem. Co mnie zaskoczyło, to że na pytanie "komu podpadł?" odpowiedź brzmi: "absolutnie wszystkim", włącznie z nowym trenerem. Gdyby Rude zdecydował się zostać też by pewnie podziękował Szymonowi za współpracę...
Myślę że to powinno zakończyć (ku rozpaczy kilku pokemonów) dyskusję o chorym psychicznie prezesie który wypchnął Sobczaka z klubu (bo były takie głosy). Z tego co wiem Hiszpanie robili sobie z niego jaja, niektórzy Polacy też mieli z nim problemy... Prawdopodobnie morale wzrosło przez sam fakt że go już nie ma w szatni.
Nawet gdyby Zwoliński okazał się niewypałem to decyzja o pożegnaniu Sobczaka była jedyną możliwą.
@Jagul - Uryga nie robi syfu w szatni, wręcz przeciwnie.