Wyświetl pojedynczy post
s1mone
Senior Member
 
 
Od: 03.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#185
Stary 16.07.2024, 23:50
Jeżeli ta lista Markusika ma coś udowodnić, to tylko jedną rzecz.

Można przyjąć, że Hiszpanie, którzy trafiają do Polski to goście już mocno przebrani - o ewidentnych ograniczeniach, które zostały wykryte w Iberii i dlatego przeszli do naszej śmiesznej kopanej. 95% wymienionych Hiszpanów swój szczyt osiągnęła w Polsce. Po odejściu z naszego kraju zanotowało ewidentny zjazd lub kontynuowali kariery w mało liczących się klubach.

Ta lista to nie jest lista wszystkich Hiszpanów jacy trafili do Polski. To jest lista tych, którym się w miarę powiodło. Takich ogórów jak Sergio Benito i wielu innych pominięto.

Listę tą można łatwo zaorać - wystarczy wymienić 3 nazwiska :
Lewandowski, Piszczek, Błaszczykowski - trzech gości, z których każdy z nich w swoim prime był wart tyle $ co cały zastęp wymienionych przez Markusika Hiszpanów razem wziętych.

No i oczywiście - Polaków w Polsce grało więcej niż Hiszpanów. Tylko, że jakbym miał zacząć wymieniać tych którzy grali na poziomie porównywalnym do Hiszpanów z listy Markusika to by mi brakło kartki A4. Albo dwóch kartek.

Lista Markusika niczego nie udowadnia, bo to nie jest żaden dowód niczego. Rozumiem gdyby Markusik dał jakiś dowód matematyczny, wyliczył ile % piłkarzy z Hiszpanii okazało się dobrymi transferami w przeciwieństwie do jakieś innej nacji - patrząc na proporcje procentowe, ale nie, on rzuca nazwiskami, które mają cokolwiek udowodnić. Z resztą nawet, gdyby został przedstawiony taki dowód matematyczny - nadal uważam, że wrzucenie więcej niż paru sztuk Hiszpanów do jednej drużyny sprawi, że ta drużyna będzie po prostu słabsza. Dlaczego?

Te nazwiska mają jeden wspólny mianownik. Przeciętność. Taką, która na tle polskiej ligi wystarcza by czasem nawet zostać gwiazdą. Większość tych piłkarzy to goście, którzy fajnie operują gałeczką jak są przy piłce i niekoniecznie biegają za dużo, gdy jej nie mają. Na większość z nich muszą zasuwać Polacy. I jest to normalne, jedni są od noszenia pianina, inni od grania na nim. Jak masz za dużo techników i grajków na dobrą pogodę to się robi 10 miejsce w 2 lidze.

Hiszpanie, którzy ciężko pracują i zasuwają, mają technikę, motorykę i dynamikę nie przechodzą do Polski, bo grają w Primera. I tyle w temacie.

Ja się zgodzę, że większość hiszpańskich grajków, nawet z niższych lig ma lepszą technikę od Polaków (nie mylić z techniką użytkową), pozwala im to się często wyróżniać na pierwszy rzut oka w naszych drużynach - na co zwraca uwagę Markusik. I spoko daj takich 2-3 starannie wyselekcjonowanych piłkarzy, dołóż Polaków do zapierdzielania i możesz stworzyć naprawdę mocny zespół. Właduj 5+ i będzie to co my mieliśmy w poprzedniej rundzie.
Ostatnio edytowane przez s1mone : 17.07.2024 o godz. 00:01.
Odpowiedz cytując