Cymes napisał(a):

To znaczy? Bo ogólnie się zgadzam, natomiast jak wejdziemy w szczegóły to podejrzewam, że chodzi ci o coś innego niż mam na myśli.
Z Goku jest jeden bardzo prosty problem. W momencie przyjścia do PBB chłop ponad 80% meczy zagranych w karierze miał na skrzydle.
https://www.transfermarkt.pl/joan-ro...10&trainer_id=
W zasadzie w każdym klubie, w którym się przewinął miał pojedyncze epizody jako OP, ale najwyraźniej wszędzie bardzo szybko dochodzono do wniosku, że to nie zadziała. W PBB zadziałało i zaowocowało liczbami, ale to nie była drużyna, która grała z 60-70% posiadania na niską, skomasowaną obronę przeciwnika. Chłop mimo, że ustawiony był tam środku w zasadzie zachowywał się jak skrzydłowy, a ponieważ z reguły miał sporo miejsca ładnie to trybiło.
Wzięliśmy chłopa oczekując, że będzie u nas grał coś czego nie grał nigdy i nigdzie w swojej karierze. I to jest cała wielka tajemnica Goku. Reszta to dwóch trenerów z rzędu, którym przywidziało się, że jednak zrobią z niego "10" w boiskowej rzeczywistości gry z wysokim posiadaniem na niską obronę.
|
Problem w tym że Goku reklamowano jako naszego nowego Fernandeza z przyczyn które u nas dominują: PR- owych. No bo to nie tak że nas nie stać, nie! Mamy lepszego i tańszego Fernandeza, i na pewno nie zawiedzie jak ten zdrajca! Nie jesteśmy słabsi, tylko "lepiej dostosowani do realiów pierwszej ligi" itp, itd. Pisałem na początku sezonu że próbujemy zrobić to samo, tylko o wiele tańszymi i gorszymi Hiszpanami, do tego z tym samym trenerem który pasuje do tej układanki jak pięść do nosa... Ani Goku to nie Fernandez, ani Alfaro to nie Mula itd.
Też w tamtym sezonie pisałem że Goku w PBB miał inne zadania. Tam nie prowadzili gry. Grając z kontry wygląda o wiele lepiej niż w ataku pozycyjnym. Żadne zaskoczenie.
To jest piłkarz który ma poważne ograniczenia i absolutnie nie ma takich możliwości technicznych jak Fernandez. Z drugiej strony, patrząc na to co mamy w kadrze i kim się rzekomo interesujemy - Goku może się przydać. Wszystko zależy jak Moskal go ustawi i ile będzie potrafił z niego wycisnąć.
Nie mamy rozgrywającego i raczej nie będzie nim Goku. Z drugiej strony, nie mamy też skrzydłowych ani w ogóle za wielu ofensywnych piłkarzy którzy potrafią kreować i strzelać.
Tak więc, przy realistycznych oczekiwaniach i pomyśle na niego Goku powiniem być mocnym punktem naszej słabej kadry. Co nie znaczy że nagle stanie się gwiazdą i będzie nam sam wygrywał mecze. To se ne vrati, nie ta kasa, nie ci Hiszpanie.
@Witalis - nie czytałem żadnego z wklejonych przez Ciebie linków, nie chciało mi się, ale dobrze wiem co kombinujesz. Otóż nie wystarczy wyciągnąć jakieś posty z kontekstu dyskusji żeby coś udowodnić. Z meczowego po przegranej, analizy na początku sezonu, jakiejś dyskusji "czemu Goku nie gra jak w PBB". To kretynizm. Serio.
Mając do wyboru Młyńskiego albo perspektywę Janczukowicza to tak, Goku jawi się jako poważny punkt drużyny. Nie świadczy to o tym że zmienił się Goku albo moja ocena tego piłkarza, tylko - zmienia się skład. Na gorsze. Jak co sezon.
Ale wiadomo że chodzi o to żebyś Ty (drugie konto?

) i paru kompleksiarzy tutaj sobie pofolgowało. Leję na to, ale bawcie się dobrze
I tak, będę pisał to co uważam za słuszne, bez względu na sympatie rozmaitych dekli Twojego pokroju. Ale jeśli chcesz nadal kompletować moją bibliografię - masz moje błogosławieństwo. Warto czytać klasyków. Oczywiście, wartość takiej losowej, wyciągniętej z kontekstu sieczki jest żadna, jak już wspomniałem, ale jak widać Twoja twórczość przemawia do kilku co bardziej ograniczonych użytkowników forum. Może i to jest "shortbus", ale przynajmniej siedzisz bliżej kierowcy niż oni.
Jak to było? "Dla potomności"
