Witalis napisał(a):

|
Ale wiesz, że jeśli traktujesz kurtuazyjną wypowiedź po przegranym meczu na serio, to w tamtym meczu grali też Twoi Hiszpanie?
|
Ale powiedz wprost, że nie potrzebnie się przyznają do bumelanctwa. Powinni mówić, że się starają nawet jak gołym okiem widać, że odstawiają nogę i spacerują zamiast biegać. Takimi "kurtuazyjnymi wypowiedziami" utrudniają robotę propagandzie rodzinnej atmosfery.
I nie pitol o Hiszpanach bo ich statystyki raczej bronią, patrz Carbo z ostatniego meczu. Kolejny niewygodny fakt? Źródła będziesz weryfikował?
Natomiast, które statystyki pokazują czy ktoś się stara czy opieprza i gra na alibi? Bardzo wiele i różnych, zależnie od pozycji. Pomocnik? Podania do przodu. Skrzydłowy? Dryblingi i wrzutki. Obrońcy? Wygrane pojedynki. Przebiegnięty dystans, tempo w jakim był pokonywany. Wszystko to pokazuje jak każdy był zaangażowany w grę, czy brał na siebie ciężar, czy pokazywał się do grania, czy może nic zespołowi nie dawał tylko bumelował bezproduktywnie. Dawniej można było się oburzać. Teraz wszystko jest czarno na białym. Najwyższy czas zacząć z tego korzystać.