|
Markus stary durniu, twoich tanich hiszpanów nikt o nic nie pytał więc oczywiście nie musieli opowiadać bajek o swoim zaangażowaniu kiedy wygrywała albo przegrywała całą drużyna. Tylko przybłęda z Kostaryki musiał coś mówić i był to co tydzień większy bełkot.
Ile miałeś z pobytu tych ratonów, enekich czy kaleki junki, że tak bredzisz bez przerwy?
|