|
Trzeba uczciwie przyznać, że nie był to mecz na najwyższym poziomie, ale jest kilka pozytywów. Po pierwsze, w pierwszej połowie, póki były siły, drużyna stosowała bardzo wysoki pressing. Co więcej, był on przeważnie skuteczny. Po drugie, Sukiennicki po przesunięciu naw środek pola grał bardzo przyzwoicie. Po trzecie, widać, że trenowano stałe fragmenty gry ( wszystkie rogi - średnio wykonywane przez Gogóła leciały w to samo miejsce i byl tam Uryga, większość autów na wysokości pola karnego wrzucaliśmy bezpośrednio) - na pierwszą ligę jak znalazł - widać, że Kaziu wie po co przyszedł i nie musi die uczyć ligi... Po czwarte Rodado. To, że udało się chłopa zatrzymać to jest zbawienie. Zdecydowanie najlepszy piłkarz jakiego posiadamy. Jest w stanie strzelić z niczego w ostatniej minucie. Z malutkich plusików to przyzwoita postawa Carbo, Colleya, Mikulca, Jarocha i o dziwo Sapały. Jak na okres przygotowawczy (a w takim jesteśmy) to naprawdę dobry mecz. Niestety są i minusy. Bez Dudy w lidze będziemy skazani na innego młodzieżowca. Dziedzic nie wygląda, Starzyński i Kutwa nawet nie weszli. Także jest bieda... Gogół na 10 nie daje tyle ile na 8. Jest niezbyt kreatywny. Lepiej żeby jak najszybciej wrócił Alvaro, bo jest nam bardzo potrzebny. (może być Goku w formie, ale tu jestem sceptyczny). Młyński po wejściu bez udanego pojedynku. Jak zaczną się kartki i kontuzje ( a to jest j Nas nagminne) to będzie ciężko o dobre wyniki w lidze z tą ławką.
|