tas de fleia napisał(a):

|
Najlepszy defensywny pomocnik ligi? Chyba w Twoim FMie. Goku i kanadyjka? To warto sprawdzić do kiedy i w jakich meczach strzelał te bramki i asystował. Ale Ty i tak nie rozumiesz o co chodzi. I tak z jednym się zgadzam - Uryga, Sapała czy Łasicki byli rownież do dupy. Podobnie jak wspomniano przez Ciebie gladiatorzy. O Olejarce nie pisze, bo trudno cokolwiek pisać o pomocniku widmo. W całej kadrze jedynym piłkarzem do którego trudno mieć o cokolwiek pretensje jest Rodado. Więc z racji tego, że jest Hiszpanem, możesz spokojnie wrócić wraz z Markusem do wyliczanek Hiszpanów, którzy w ostatniej dekadzie przewinęli się przez kluby ekstraklasy.
|
Miałem olać, bo ewidentnie żyjesz w swoim świecie, ale odniosę się jeszcze do jednej rzeczy, bo jest moim zdaniem ważna.
Otóż nie ma znaczenia czy Goku robił liczby z topem tabeli, czy z dołem. Punkty za wygrany mecz są takie same. A awans przegraliśmy właśnie katastrofalną postawą z teoretycznie słabszymi rywalami, zwłaszcza spadkowiczami.
Goku, mimo że doprowadza mnie do szału załatwiał nam punkty. Sobczak też, mimo że ma nierówno pod sufitem. Potrzebujemy takich gości - którzy swoją grą (w ataku czy obronie) dają nam punkty. Nie niedorobione talenty czy kolejne legendy przez zasiedzenie.
I naprawdę nie ma znaczenia z kim są te punkty, o ile robią to regularnie. Tak się wygrywa awans - solidną obroną, regularnymi seriami zwycięstw. Bez zmiany melepet w obronie nic nie pomoże, ale jeśli poprawimy grę obronną wtedy może się okazać że wystarczy strzelić jednego gola żeby wygrać. I taki Goku, mimo chimeryczności swoje zrobi.