skarabeus napisał(a):

|
Dla mnie to jakie studia ukonczyles (w tym kraju) jest totalnie bez znaczenia, bo uczelnie w tym kraju sa na tak zenujaco niskim poziomie, ze te najlepsze uczelnie w tym kraju sa gdzies w 3-4 setce uczelni na swiecie. Dno dna.
|
W Polsce jest cała masa bezsensownych uczelni, kierunków, ludzie idą tam bo "każdy musi mieć studia", a potem wykonują pracę niezwiązaną z tymi studiami, co pokazuje że okres studiów był czasem straconym.
Natomiast w tym momencie zrównowałeś skończenie powiedzmy takiej informatyki na uczelniach typu AGH/UW z ukończeniem przykładowo na Akademii Ignatianum kierunku typu żonglowanie ryżem
To, że nasze uczelnie są daleko w rankinach w dużej mierze wynika z tego, że w tych rankingach punktowane są prace naukowe, których na naszych uczelniach powstaje mało, bo nie ma pieniędzy.
Pracuję już w drugiej firmie, która swoją siedzibę ma w Bostonie. W drugiej firmie współpracujemy z ludźmi po MIT (według wielu rankingów najlepsza uczelnia techniczna na świecie) i współpraca jest na równym poziomie, nie odbiegamy od tych ludzi. Efekt jest taki, że niezależnie czy ludzie skończą MIT czy AGH, lądują w tych samych firmach i razem pracują

Chociaż to też nie jest tak, że to uczelnia do tej pracy człowieka przygotowała, większość się trzeba nauczyć samemu... Studia w przypadku kierunków technicznych (w Polsce?) są chyba bardziej potwierdzeniem, że człowiek potrafił dojść do rozwiązania X problemów, miał zacięcie żeby użerać się z prowadzącymi itd.
skarabeus napisał(a):

|
I potwierdza to moje doswiadczenie w zatrudnianiu ludzi. U nas w kraju utarl sie jakis etos, ze jak masz studia, to jestes lepszy od kogos innego i juz cos Ci sie nalezy. Gowno prawda. Wiekszosc moich pracownikow, ktorzy spelniaja oczekiwania i zarabiaja 5 cyfrowa wyplate nie ma studiow. Nieliczni po studiach dorownuja tym nieinteligentnym, niewyksztalconym, nie bedacym wsrod "elity".
|
Myślę, że to zależy od branży i od tego jakie studia te osoby kończyły, czy te kierunki w ogóle mają związek z pracą. W IT próg wejścia jest dosyć wysoki, żeby zostać powiedzmy programistą. Trzeba orientować się w wielu technologiach i aspektach, a studia informatyczne dają ten zalążek podstawowej wiedzy z różnych dziedzin. Ja z kolegi mogę powiedzieć, że po ośmiu latach pracy łącznie dla trzech firm, widzę zaczwyczaj taką zależność, że im spotykam bardziej ogarniętą intelektualnie osobę, tym ma skończone lepsze studia. Też zarabiają 5 cyfrowe kwoty, zazwyczaj blisko trójki/z trójką z przodu. A w ogóle to w korpo IT w Krakowie nie spotkałem nikogo bez studiów (lub w trakcie).