skarabeus napisał(a):

Arkadiuszu,
oczywiscie, ze sa wyjatki. Wyjatkiem jest medycyna na UJ, czy w Warszawie, Katowicach. I zgodze sie, ze akurat lekarzy (z grubsza) jako kraj potrafimy ksztalcic (to jak ich przy okazji psuje system to osobna kwestia).
Ja sie odnosilem stricte do pokolenia, ktore poza elektronika, sztuczna inteligencja, zastepowaniem myslenia przez apki, systemy informatyczne etc nie widzi innego zycia, rezygnuja z samodzielnego myslenia i analizowania.
krolewski jest pionierem tego typu "elity", bo wsrod 30paro latkow ciezko znalezc osoby tak ubezwlasnowolnione przez elektronike. Ale wsrod 20-30 latkow to juz jest istny dramat.
I uwierz mi, wiem co mowie, bo obecnie mam 11 pracownikow. Ich praca wymaga nieszablonowego myslenia, elastycznego podejscia do kazdego klienta, czesto zmiany draftu umowy pod konkretny przypadek. Ci po studiach tego nie potrafia, oni musza miec szablon, kalke 1 do 1 bo inaczej sie gubia i nie wiedza co maja robic, albo jak probuje cos "edytowac" to robia to w tak irracjonalnie glupi sposob, ze choc jestem do ludzi bardzo cierpliwy i wiele potrafie zaakceptowac to sam chwilami trace cierpliwosc 
Dosc off topu.
|
ciekawy offtop zawsze na propsie
masz racje z tym co piszesz, ale bc gorlice pisał o czymś innym
nie można wrzucać wszystkiego do jednego worka
sa studia dobre i studia kiepskie
jak wszystko w życiu
myśle że bc gorlice po agh-u by sobie u ciebie w firmie poradził
etos studiów o którym pisałeś to pokłosie tego że za komuny było raptem kilka ośrodków akademickich w polsce , z państwowymi uczelniami , wyż demograficzny który powodował że ciężko się było dostać etc
coś jak przedwojenna matura
dzisiaj jest jak jest i tu pełna zgoda
a wracając ON-topic , to problem z Prezesem Jarosławem polega na tym że skończył przeciętny WSZiB, a kreauje się nawet nie na AGH , ale MIT conajmniej