|
Gość totalnie nieprzygotowany do roli, którą miał pełnić, położył okienko w zimie (zasłania się brakiem kasy - witamy w rzeczywistości 80% klubów w Polsce, które mimo to robią transfery). Jeszcze gorzej, że mimo to był tu cały czas i sam (!) postanowił odejść. Czyli Królewskiemu pewnie włączyła się jego typowa filozofia bieda rozwoju rodem z korpo i klasycznie - co tam klub, ważne tworzenie piłki po swojemu.
|