Drozd napisał(a):

Panie 6 lat temu to powinien to rozumieć wielki ratownik. A on sobie zorganizował rodzinny biznes i jak mu ktoś nie pasował to go zwalniał niszcząc przy okazji atmosferę w szatni. Oczywiście chodzi mi o atmosferę sportową, bo o rodzinną atmosferę to dbał aż natto i dlatego teraz zlanie jednego czy drugiego meczu to normalność. Jaro przez całe lata był słupem, potrafił nawet TJ uwalić mimo, że wszystko było dogadane. Dopiero jak nagle poszedł na niego atak to się otrząsnął.
Zrozumieć, że jest syf, a posprzątać to dwie różne sprawy.
|
no dokładnie
więc załóżmy że czas na sprzątanie jeszcze ma bo sprząta rok, czy tam półtorej
ale rozumieć mógł zaczynać 6 lat temu , a ty wyczytałeś z wywiadu że dopiero teraz zaczyna
stąd mój ironiczny tekst