wierność83 napisał(a):

Nie wiem czy będzie trudno, imo mając taką bazę kibiców, niezłych sponsorów, można tu zrobić całkiem porządny klub, który nie będzie od 5 lat staczał się sportowo w dół. Bez sukcesu jest świetna frekwencja i zainteresowanie to co dopiero jakby ktoś to ogarnął. Miałby topowy klub w Polsce pod względem bazy kibicowskiej, popularności itp. Tylko trzeba mieć odrobinę znajomości piłki, wyczucia jej, trochę więcej kasy niż ta bida, która jest, a nie być zupełnie odklejonym i działać w myśl zasad biznesowych, które nie mają żadnego przełożenia na piłkę. Wiecznego rozwoju, pozwalania na bylejakość, dyletanctwo, wymyślania koła na nowo i pouczania wszystkich w środowisku.
Co robią inne kluby? Jak coś nie działa to zmieniają. U nas ludzie dostają czas na poprawę, a klub w tym czasie notuje dalszy zjazd w dół. A powodów do takich decyzji w Wiśle jest wiele na różnych stanowiskach.
|
Jestem pesymistą.
Jaki tu jest biznes do zrobienia żeby zanim się go zrobi warto było zapłacić ileś milionów za większość akcji żeby robić w klubie to co się chce, potem mierzyć się ze spłatą 40 czy więcej baniek zobowiązań zewnętrznych i w międzyczasie pakować kasę w drużynę żeby ją wzmocnić tak żeby od razu weszła od ekstraklasy żeby z automatu było o kilkanaście baniek więcej przychodów?
Obawiam się, że ktoś z zapleczem finansowym jak Pan Cupiał trafił się nam raz na sto lat i powtórki nie będzie, zresztą teraz żeby marzyć o grze z Realem, Barcelona czy Interem trzeba włożyć 5x więcej bo po prostu trzeba wejść do grupy.