Widzę, że tradycyjny chórek się zleciał.

Uwielbiam. Najpierw Karherop, choć akurat stawianie go na jednym poziomie z wulgarnym hejterkiem Jaroo czy Jagulikiem może być dla niego trochę krzywdzące:
Karherop napisał(a):
To świadczy o randze rozgrywek i powadze druzyn biorących w niej udział. Co roku go olewalismy i jakoś nikt nie płakał nad tym dłużej niż 2 dni.
Za zdobycie PP masz 4 mln zł.
Za 18 miejsce w esa 10 mln. Za jej wygranie 33.
|
Po pierwsze: jak to co napisałeś podważa to, o czym dyskusja była wcześniej? Czyli, że miarodajnie o sile i możliwościach drużyny świadczą mecze, w których cały zespół gra na 100%, a nie mecze, w których połowa składu olewa swoje obowiązki i je odpuszcza?
Królewski powinien był wyciągnąć względem tych zawodników jakiekolwiek konsekwencje dyscyplinarne, ale brakło mu jaj i rozumu, nie wyciągnął żadnych.
Po drugie: co te wyliczenia finansowe i dane (o nich samych za chwilę) mają tu wnieść, poza próbą rozmycia tematu wskazaniem, że za puchar są mniejsze pieniądze niż za zwycięstwo czy sensowne miejsce w Ekstraklasie? Ktoś tu stworzył alternatywę albo, albo? Nakazał połowie drużyny odpuszczać te mecze i wychodzić na boisko z innym nastawieniem niż Rodado czy Carbo? Ktoś w klubie dał piłkarzom polecenie odpuszczamy ligę, skupiamy się na pucharze? To była indywidualna decyzja niektórych piłkarzy adekwatna do ich poziomu profesjonalizmu.
W normalnym klubie za takie zachowanie ci piłkarze już dawno zostaliby przez kibiców wywiezieni na taczkach, albo wywaleni przez zarząd, ale u nas na przykład taki kapitan Uryga ma status nietykalnej legendy, a problem próbuje się zrzucić na hiszpańskich najemników. A Sapała jak chodził po imprezach, tak będzie tam widywany nadal.
Po trzecie: jak słyszymy klub na zdobyciu PP może zarobić około 12 milionów złotych bez względu na wyniki w Europie, a nie 4. A jeśli jakimś cudem sprawiłby kolejną dużą niespodziankę łącznie suma ta może być znacznie większa niż ta, którą Wisła otrzymałby awansując i zajmując ostatnie miejsce w przyszłym sezonie. Tak czy nie?
W ogóle pisanie o 33 milionach złotych do podniesienia za zwycięstwo w Ekstraklasie w naszej obecnej sytuacji to najwyżej element humorystyczny, bez względu na to, czy awansowalibyśmy do niej czy nie. Ale humor jak widać Ci dopisuje.
Po czwarte, zdobycie Pucharu Polski jest wielkim sukcesem sportowym, bez względu na to, jak wielu kibiców olewa te rozgrywki czy jak długo płacze nad odpadaniem z nich.
Teraz BC Gorlice, który najwyraźniej postanowił tym razem wyjść zza pleców wspieranego przez siebie pistolecika Jaroo, by przypadkiem jakikolwiek sukces nie został przez kogoś zaliczony Królewskiemu, którego od dawien dawna tu zwalcza:
Odpowiem w jego stylu, skoro na takim poziomie czuje się on najlepiej: tendencyjnie pisać o pełnej kompromitacji opcji hiszpańskiej i najgorszym sezonie w historii, mimo że został zdobyty w nim przez tą opcję Puchar Polski (sprowadzając wywalczenie go wyłącznie do szczęścia i pomyłek sędziowskich na korzyść Wisły) - a który to nie został zdobyty na przykład w sezonie 1986/87, gdy Wisła również nie zdołała awansować do najwyższej klasy rozgrywkowej czy wtedy, gdy Wisła nie jeden raz spadała z niej, co niektórych boli do dzisiaj - może wyłącznie:
- osoba całkowicie oderwana od rzeczywistości lub
- osobnik o współczynniku inteligencji na poziomie rezolutnego pawiana lub
- obrzydliwy manipulator lub
- ktoś komu nienawiść do Królewskiego trwale zaszkodziła na zdrowiu psychicznym lub
- ktoś kto posługuje się nickiem Koalik
Wcale nie dziwi, że w tym przypadku pasują wszystkie powyższe opcje poza ostatnią.
Jagul napisał(a):

- zdobycie PP - zasługa JEDYNIE Hiszpanów
- kompromitacja w lidze - zasługa JEDYNIE Polaków
|
Bełkot Jagulika litościwie pominę. Zwłaszcza, że ten wielbiciel rojeń Koaliczka i tak nie ogarnia różnicy między słowem "jedynie", do którego wszystko chciałby sprowadzić, a np. zwrotem "przede wszystkim", próbując dopasować moje poglądy do swojego uproszczonego świata znaczeń, chamstwa i przekłamań, którymi raz wtóry postanowił się popisać, licząc że ktoś je znów kupi, albo że na kimś zrobią one wrażenie.
Niedoczekanie.
Wreszcie na koniec mój ulubiony hejterek, który znów najwyraźniej aż opluł klawiaturę: on z forum to może wypędzać najwyżej samego siebie, zwłaszcza gdy moderatorzy w końcu zareagują i zrobią to, co do nich należy dając mu wreszcie dawno zasłużonego bana - a nie osoby pokazujące, jaki z niego bezczelny pajac, robiący robotę dla WSH.
Ja na tym forum będę jeszcze długo po tym, jak twoje słowa w rodzaju "Rodado to zwykły ogór" przestaną bawić jako żenada roku, którą przykryjesz kolejną.
Wspaniale mnie do tego motywujesz swoim hejtem. Właśnie dlatego twoja pełna hejtu, absurdów i kłamstw narracja nie będzie tu bez odpowiedzi, masz to jak w banku.
A wklejając raz wtóry moje słowa, w rodzaju "trener z Hiszpanii zapewnia dobrą komunikację z hiszpańską częścią naszego zespołu", które śmiało można byłoby napisać ponownie jako prawdziwe - próbując czynić z nich jakiś zarzut - pokazujesz jedynie jak bardzo jesteś ograniczony. Wszystko, co napisałem dalej ma zastosowanie i to nie tylko w odniesieniu do Wisły, czego jak zwykle nie ogarniasz.
Dlatego jesteś równie żałosny jak zabawny.
